
Wałęsa. Człowiek z nadziei
ONA: Zabierałam się za tego „Wałęsę”, zabierałam z coraz większym brakiem ochoty, aż w końcu „runął już ostatni mur” i zostałam sam na sam z byłym prezydentem, człowiekiem, którego doceniają na całym świecie, poza ojczyzną.