Mother – recenzja
gru12

Mother – recenzja

Ja nie oglądam filmów dziwnych, gdyż ich po prostu nie rozumiem. Kino „ambitne”, „inne”, „nieszablonowe” mogłoby dla mnie nie istnieć. Mój gust jest prosty i serio, nawet durne filmy są w stanie wywołać we mnie emocje, ale pod warunkiem, że angażuję się w fabułę. Ale czasami zboczę. Czasami obejrzę coś, co jest totalnie inne, niż moje typowe strzały. I niestety, na ogół jestem zniesmaczona przeintelektualizowaniem pewnych form oraz...

Czytaj dalej
Bone Tomahawk – recenzja
lis25

Bone Tomahawk – recenzja

Właściwie to miał być western. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby pewnego wieczora zabierać się akurat za film z tego gatunku, ale tak wyszło. Wybrałam „Bone Tomahawk” – film, który z westernem ma tyle wspólnego, że dzieje się na Dzikim Zachodzie. Reszta, to mięso, krew, gore, który do tego wszystkiego – początkowo jest cholernie nudny! A potem się zaczyna istny horror. Ohydny i krwawy. Brutalny. Idealny! Jest małe...

Czytaj dalej
Jungle – recenzja
lis24

Jungle – recenzja

Jestem pod względem podróżowania – próżną księżniczką. Muszę mieć wygodę, czysty kibelek, dobre jedzenie i wygodne łóżko. Mam wrażenie, że czas spania na podłodze, przykryta kocem i mycie zębów w rzecze minął, chociaż patrząc, na moje zupełnie prywatne doświadczenia – nigdy nie miał miejsca. I proszę mi nie wmawiać, że to jedyny sposób na przygodę! Mam wiele innych pomysłów, przy czym żaden nie zakłada, by boso dreptać po...

Czytaj dalej
Kingsman: Złoty krąg – recenzja
lis23

Kingsman: Złoty krąg – recenzja

Aj, na pierwszych „Kingsmanach” bawiłam się wybornie! Nie wiedziałam kompletnie czego się spodziewać, a dostałam film idealny! Zabawny, z charakternymi bohaterami, przepełniony akcją, dopieszczony w każdym detalu. Przebierałam girami mocno, gdy okazało się, że jesienią 2017 miała do kin wejść kolejna część. No i proszę! Jest! A raczej była, bo ja mocno w niedoczasie jestem. Dziś – „Kingsman: Złoty krąg”. Kingsman: Złoty krąg...

Czytaj dalej
Thor: Ragnarok – recenzja
lis21

Thor: Ragnarok – recenzja

Bardzo czekam na tę część z przygodami superbohaterów, w której większość z nich se po prostu umrze. Ale nie tak, jak Superman. Umrze, koniec – temat zamknięty, jedziemy dalej. Bo z etapu „Meh” zaliczyłam etap „Wow!”, a teraz znowu mam mocno postępujący czas tragicznego znudzenia i wymęczenia kinem z superbohaterami. Właściwie – nie ma się czemu dziwić. Filmów z obu stajni – z DC i Marvela, co roku powstaje kilka. A...

Czytaj dalej
Mindhunter – recenzja
lis20

Mindhunter – recenzja

Gdyby nie to, że z każdej możliwej strony wokół mnie pojawiły się głosy „Ej, ej! A Mindhuntera już oglądałaś?”, to pewnie przeszłabym obok tego serialu zupełnie niewzruszona. Ba! Nawet, gdybym zdecydowała się na oglądanie, to odpadłabym po pierwszym, może po drugim odcinku. Bo cholera, to miało być o agentach, dochodzeniach, o seryjnych mordercach, a tu sama gadanina i nic więcej! Mindhunter – recenzja Na szczęście –...

Czytaj dalej
Pierwszy śnieg – recenzja
paź18

Pierwszy śnieg – recenzja

Nie czytałam tej książki. Jakoś nie mam po drodze ostatnio z kryminałami, bo natłok prac i obowiązków sprawia, że trudno się skupić na zakręconych wątkach. Czytam teraz „Początek” Dana Browna i po raz pierwszy mam tak, że nie zjadam tej książki podczas jednego posiedzenia nocnego. Drogie dzieci – nigdy nie dorastajcie. Dorosłość do pieprzona pułapka. Więc jeszcze raz: książki nie czytałam, ale na film polowałam mocno. I udało...

Czytaj dalej