Beholder Complete Edition – recenzja
lut15

Beholder Complete Edition – recenzja

Beholder Complete Edition nie jest tytułem nowym, bowiem gra ta w wersji podstawowej była już dostępna wcześniej na komputery PC. Jednak wtedy oddzielnie dostaliśmy DLC, które w edycji kompletnej jest po prostu dołączone. Beholder to dość specyficzny tytuł, który w pewien sposób przypomina „This War of Mine”. Tutaj też mamy bowiem zarządzanie uszczuplonymi zasobami i wybory, które mają wpływ na innych. Beholder Complete Edition Wielki...

Czytaj dalej
Gran Turismo Sport – recenzja
sty29

Gran Turismo Sport – recenzja

Ok, grałem w trudne samochodówki, chociaż nie jestem ogromnym fanem symulatorów. Najwięcej czasu poświęciłem NFS:Shift, które udało mi się wycalakować dzięki pomocy pewnego Irlandczyka. Pograłem chwilę w Assetto Corsa i już wtedy wiedziałem, że bez kierownicy granie w takie produkcje wydaje się zupełnie bezsensowne. Nawet jeśli mamy pada, którego możemy ustawiać pod siebie, to będziemy mieć problem z tego typu grami. Potem ukazało się...

Czytaj dalej
SOMA – recenzja
sty05

SOMA – recenzja

SOMA to gra-horror, za która stoi studio znane z „Amnesia” tylko tym razem poza niesamowitym strachem towarzyszyć będzie nam chyba jedna z najlepszych historii, jakie poznamy w grach dużo tu pytań znanych z książek Philipa K. Dicka, a niesamowicie gęsta atmosfera dosłownie przytłacza. Gra miała swoją premierę już jakiś czas temu, pojawiła się na PC oraz PS4, wreszcie nadszedł czas na wersję na konsolę XBOX ONE. SOMA recenzja SOMA nie...

Czytaj dalej
Maize – recenzja
lis13

Maize – recenzja

Gadający pluszowy miś, którego plecaczek zaopatrzony jest w serworamię, gadające kukurydze, dziwny podziemny kompleks, absurd i humor. To wszystko znajdziemy w „Maize”, grze, za którą odpowiada kanadyjskie Finish Line Games. Maize – recenzja Dzieci kukurydzy No dobra – trzeba przyznać, że początkowo grając w „Maize”, spodziewałem się czegoś innego. Opuszczone pole kukurydzy, jakieś dziwne rośliny, które mignęły na początku...

Czytaj dalej
Oh…Sir! The Insult Simulator – recenzja
wrz27

Oh…Sir! The Insult Simulator – recenzja

Czasami zdarza się tak, że mamy ochotę powiedzieć naszemu szefowi soczyste „Pierdol się!”, kumplowi z pracy walnąć „Chyba twoja stara!”, a babie w urzędzie „Chyba ty!”. Niestety, konsekwencje tych czynów mogą być lekko drastyczne, więc dlatego przeważnie zagryzamy język i w myślach wyobrażamy sobie, że danego osobnika wystrzeliwujemy z armaty. Przeważnie na tych wizualizacjach się kończy, czasem jednak ktoś chce mieć swoje 5 minut w...

Czytaj dalej
Hellblade: Senua’s Sacrifice – recenzja
sie28

Hellblade: Senua’s Sacrifice – recenzja

Ninja Theory urzekło mnie swoim „Enslaved: Odyssey to the West”. Miałem okazję grać także w inne ich produkcje, ale tamten tytuł był dla mnie pewnym kamieniem milowym, dodatkowo była to trzecia gra, w której zdobyłem wszystkie osiągnięcia. Chwilę pograłem w „DMC” i – szczerze powiedziawszy – jakoś nieszczególnie interesowałem się „Hellblade: Senua’s Sacrifice”. Teraz wiem, że był to błąd. Hellblade:...

Czytaj dalej
Tokyo 42 – recenzja
sie21

Tokyo 42 – recenzja

Za czasów mojej młodości izometryczne strzelanki miały się bardzo dobrze. Z łezką w oku wspominam „Syndicate”, czy serię „Crusader”, dlatego też bardzo, ale to bardzo ucieszyłem się, gdy zobaczyłem zwiastuny „Tokyo 42”. Zapowiadana jako następca izometrycznych gier akcji produkcja kusiła swoim pięknym, kolorowym, retro-designem. Czy jednak poza wyglądem oferuje coś więcej? Nie do końca. Tokyo 42 – recenzja Wielka draka w...

Czytaj dalej