Tokyo 42 – recenzja
sie21

Tokyo 42 – recenzja

Za czasów mojej młodości izometryczne strzelanki miały się bardzo dobrze. Z łezką w oku wspominam „Syndicate”, czy serię „Crusader”, dlatego też bardzo, ale to bardzo ucieszyłem się, gdy zobaczyłem zwiastuny „Tokyo 42”. Zapowiadana jako następca izometrycznych gier akcji produkcja kusiła swoim pięknym, kolorowym, retro-designem. Czy jednak poza wyglądem oferuje coś więcej? Nie do końca. Tokyo 42 – recenzja Wielka draka w...

Czytaj dalej
Everspace – recenzja
sie19

Everspace – recenzja

Mało jest na rynku dobrych kosmicznych strzelanin. Brakuje gier, które dają dużo zabawy i są zrobione z głową, a jednocześnie ich poziom trudności nie wkurza i nie doprowadza do irytacji. Teoretycznie mamy na rynku „Elite Dengerous”, jednak by poznać jego wszystkie smaczki, trzeba się dać porwać grze multi, która nie każdemu podchodzi. Na szczęście na rynku pojawia się „Everspace”, którego pokocha każdy fan kosmicznego latania...

Czytaj dalej
The Surge – recenzja
lip14

The Surge – recenzja

Ok, nie jestem wielkim fanem „Soulsów”. Przede wszystkim chyba już jestem za stary na takie ciągłe umieranie i ponownie zabijanie tej samej grupy przeciwników. Wkurza mnie napierdzielanie się z kolejnymi wielkimi bossami, którzy zabijają nas jednym pierdnięciem. Nie mam problemu z tym, że zginę, bo zrobię błąd, nie mam problemu z wysokim poziomem trudności gier, ale „Soulsy” mnie po prostu wkurzają. The Surge – recenzja Niby...

Czytaj dalej
Drifting Lands – recenzja
lip06

Drifting Lands – recenzja

„Drifting Lands” nie jest typowym shmup’em, to gra, która łączy ze sobą elementy wielu gatunków, przez co wybija się ponad typowe „bullethellowe strzelanki”. Dodatkowo to produkcja niesamowicie ładna, przyjemna dla oka i stworzona z dbałością o każdy szczegół. Gdy jeszcze przyjrzymy się długości „Drifting Lands”, to okaże się, że mamy do czynienia z produkcją wyjątkową, która jest warta swojej ceny. Drifting Lands – recenzja...

Czytaj dalej
Narcosis – recenzja
cze02

Narcosis – recenzja

Gry-horrory coraz częściej pojawiają się na konsolach i komputerach. Trzeba przyznać też, że są one coraz lepsze i coraz straszniejsze. Część z nich, jak np. „Layers of Fear”, nie wywołuje bardzo silnych emocji, ale są też takie, które sprawiają, że granie w ciemnym pokoju ze słuchawkami na uszach może doprowadzić do palpitacji serca. Debiutancki „Narcosis” ze studia Honor Code możemy zaliczyć do tej drugiej grupy. Wszystko za sprawą...

Czytaj dalej
The Last Guardian – recenzja
cze01

The Last Guardian – recenzja

Od zawsze, kiedy wspominamy PS2, na ustach graczy pozostają dwie kultowe gry: „ICO” oraz „Shadow of the Colossus”. To dwie perełki, jakie zaskakują swoją budową i które uważane są za małe dzieła sztuki. Później na PS3/PS4 pojawiło się „Journey”, które w jakiś sposób nawiązywało do tej tradycji, ale tak naprawdę prawdziwie oczekiwanym tytułem był „The Last Guardian”. Czy gra sprostała oczekiwaniom? Opinie krytyków są różne. The Last...

Czytaj dalej
Gravity Rush 2 – recenzja
maj31

Gravity Rush 2 – recenzja

Jakiś czas temu na wyprzedaży kupiłem za grosze pierwsze „Gravity Rush”, bardzo rozbudowaną grę przygodowo-platformową, która pokazała, że tytuły ze wschodu mogą być bardzo europejskie, a jednocześnie pozostają przepełnione azjatyckimi akcentami. I chociaż na początku miałem problemy z przyzwyczajeniem się do sterowania, to po pierwszej godzinie odnalezienie się w przestrzeni nie stanowiło już większego problemu. Nadszedł czas na...

Czytaj dalej