Maize – recenzja
lis13

Maize – recenzja

Gadający pluszowy miś, którego plecaczek zaopatrzony jest w serworamię, gadające kukurydze, dziwny podziemny kompleks, absurd i humor. To wszystko znajdziemy w „Maize”, grze, za którą odpowiada kanadyjskie Finish Line Games. Maize – recenzja Dzieci kukurydzy No dobra – trzeba przyznać, że początkowo grając w „Maize”, spodziewałem się czegoś innego. Opuszczone pole kukurydzy, jakieś dziwne rośliny, które mignęły na początku...

Czytaj dalej
Oh…Sir! The Insult Simulator – recenzja
wrz27

Oh…Sir! The Insult Simulator – recenzja

Czasami zdarza się tak, że mamy ochotę powiedzieć naszemu szefowi soczyste „Pierdol się!”, kumplowi z pracy walnąć „Chyba twoja stara!”, a babie w urzędzie „Chyba ty!”. Niestety, konsekwencje tych czynów mogą być lekko drastyczne, więc dlatego przeważnie zagryzamy język i w myślach wyobrażamy sobie, że danego osobnika wystrzeliwujemy z armaty. Przeważnie na tych wizualizacjach się kończy, czasem jednak ktoś chce mieć swoje 5 minut w...

Czytaj dalej
Hellblade: Senua’s Sacrifice – recenzja
sie28

Hellblade: Senua’s Sacrifice – recenzja

Ninja Theory urzekło mnie swoim „Enslaved: Odyssey to the West”. Miałem okazję grać także w inne ich produkcje, ale tamten tytuł był dla mnie pewnym kamieniem milowym, dodatkowo była to trzecia gra, w której zdobyłem wszystkie osiągnięcia. Chwilę pograłem w „DMC” i – szczerze powiedziawszy – jakoś nieszczególnie interesowałem się „Hellblade: Senua’s Sacrifice”. Teraz wiem, że był to błąd. Hellblade:...

Czytaj dalej
Tokyo 42 – recenzja
sie21

Tokyo 42 – recenzja

Za czasów mojej młodości izometryczne strzelanki miały się bardzo dobrze. Z łezką w oku wspominam „Syndicate”, czy serię „Crusader”, dlatego też bardzo, ale to bardzo ucieszyłem się, gdy zobaczyłem zwiastuny „Tokyo 42”. Zapowiadana jako następca izometrycznych gier akcji produkcja kusiła swoim pięknym, kolorowym, retro-designem. Czy jednak poza wyglądem oferuje coś więcej? Nie do końca. Tokyo 42 – recenzja Wielka draka w...

Czytaj dalej
Everspace – recenzja
sie19

Everspace – recenzja

Mało jest na rynku dobrych kosmicznych strzelanin. Brakuje gier, które dają dużo zabawy i są zrobione z głową, a jednocześnie ich poziom trudności nie wkurza i nie doprowadza do irytacji. Teoretycznie mamy na rynku „Elite Dengerous”, jednak by poznać jego wszystkie smaczki, trzeba się dać porwać grze multi, która nie każdemu podchodzi. Na szczęście na rynku pojawia się „Everspace”, którego pokocha każdy fan kosmicznego latania...

Czytaj dalej
The Surge – recenzja
lip14

The Surge – recenzja

Ok, nie jestem wielkim fanem „Soulsów”. Przede wszystkim chyba już jestem za stary na takie ciągłe umieranie i ponownie zabijanie tej samej grupy przeciwników. Wkurza mnie napierdzielanie się z kolejnymi wielkimi bossami, którzy zabijają nas jednym pierdnięciem. Nie mam problemu z tym, że zginę, bo zrobię błąd, nie mam problemu z wysokim poziomem trudności gier, ale „Soulsy” mnie po prostu wkurzają. The Surge – recenzja Niby...

Czytaj dalej
Drifting Lands – recenzja
lip06

Drifting Lands – recenzja

„Drifting Lands” nie jest typowym shmup’em, to gra, która łączy ze sobą elementy wielu gatunków, przez co wybija się ponad typowe „bullethellowe strzelanki”. Dodatkowo to produkcja niesamowicie ładna, przyjemna dla oka i stworzona z dbałością o każdy szczegół. Gdy jeszcze przyjrzymy się długości „Drifting Lands”, to okaże się, że mamy do czynienia z produkcją wyjątkową, która jest warta swojej ceny. Drifting Lands – recenzja...

Czytaj dalej