
Andy Weir – “Marsjanin”
ON: Muszę posypać głowę popiołem, bowiem „Marsjanin” wylądował na mojej książkowej kupce wstydu i leżał tam dość długo. Wszystko dlatego, że pierwsze kilka, kilkadziesiąt stron nie potrafiło złapać mnie za jaja. Gdy rozpocząłem po raz […]