
Monsters University
ONA: Czwartek, 6:15 na zegarze i wrzask budzika, który zdziera ze mnie resztki snu. Boże, dlaczego, eh?! Dogorywując ledwo w łóżku liczyłam, że nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z czwartku zrobi się sobota albo […]