
Aftermath – recenzja
No nie ma co – Arnold Schwarzenegger nigdy nie należał do grona moich ulubionych aktorów. Ba, filmy z jego udziałem także nie. Mimo wszystko, chyba najmilej wspominam go z „Gliniarza w przedszkolu” ew. w „Juniorze”. […]

No nie ma co – Arnold Schwarzenegger nigdy nie należał do grona moich ulubionych aktorów. Ba, filmy z jego udziałem także nie. Mimo wszystko, chyba najmilej wspominam go z „Gliniarza w przedszkolu” ew. w „Juniorze”. […]