ON:

Niezłym sposobem na wyciągnięcie pieniędzy z graczy, są reedycje HD. Część z nich to totalny skok na kasę, ale czasem zdarzają się prawdziwe perełki, które dosłownie same wskakują nam do wirtualnego koszyka. Jednym z takich tytułów jest reedycja „Castle of Illusion” z 1990 roku.

Jeśli ktoś myśli, że produkcja ta się zestarzała i nie ma sensu jej odgrzewać, to bardzo się myli. Tak samo, jak w przypadku „Ducktales” – mamy do czynienia z klasyką, którą powinno raz jeszcze przejść, tym razem na dużym ekranie.

W „Castle of Illusion HD” wcielamy się w Myszkę Mickey, która musi udać się do tytułowego zamku iluzji. W miejscu tym zamknięta jest ukochana Mickey’a – Minnie. Minnie została tutaj zamknięta przez złą wiedźmę Mizrabel, która zrobiła to dlatego, że chce posiąść to, co Minnie ma najcenniejsze – młodość i urodę. Sam zamek jest ogromną, podzieloną na pięć światów budowlą, która ma na celu zniechęcenie naszego bohatera. Nim przyjdzie spotkać się nam z Mizrabel, trzeba będzie zebrać masę kryształów, potrzebnych do odbudowania tęczowego mostu. Prowadzi on do wieży, w której jest zamknięta Minnie. Kryształy porozrzucane są po wspomnianych krainach. Każda z nich jest inna i widać, że twórcom nie brakowało pomysłów na ich budowę. Bazując na starych lokacjach z lat 90-tych, stworzono zupełnie nowe elementy, których wygląd spodoba się dzieciakom, ale także i dorosłym. Szczerze powiedziawszy, to nie wiem, kto będzie miał większą frajdę z rozgrywki.

castle

„Castle of Illusion HD” to typowa platformówka, ze wszystkimi jej plusami i minusami. W rzucie bocznym nie mam jej nic do zarzucenia, ale przy zmianie perspektywy i lekkim pseudo 3D pojawiają się czasem małe problemy ze sterowaniem. Druga sprawa to długość samej rozgrywki. Grę można ukończyć w 4-5 godzin i nawet jeśli chcemy zdobyć wszystkie osiągnięcia, to nie wydłuża to za bardzo czasu całej gry. Oczywiście, możemy pobawić się w przechodzenie poziomów na czas i starać się odblokować wszystkie dostępne w grze kostiumy, ale mija się to z celem.

castle

Pomimo krótkiej rozgrywki warto wydać około 30 zł na tę produkcję. Przede wszystkim dlatego, że idealnie nadaje się dla młodszych graczy. Poziom trudności nie jest przesadzony, a długość leveli pozwala na dość krótkie posiedzenia przy konsoli. Starsi gracze pamiętający pierwowzór, powinni kupić tę grę z sentymentu i po raz ostatni poczuć się jak małe dzieciaki grające w produkcję od Segi.