ON:

Gry typu „tower defence” są ogromnie popularne. Na rynku pojawiło się wiele ich klonów, wersji, które mają przyciągnąć nowych graczy. Przeglądając internet znajdziemy proste darmowe fleszówki, jak i płatne po kilka dolarów gry, dostępne na steam. Dużym zaskoczeniem dla mnie było pojawienie się na XBL gry “Anomaly: Warzone Earth”, która mimo, że jest grą zaliczająca się do wyżej opisywanego gatunku, to stawia go na głowie. Powoduje to sposób przedstawienia rozgrywki. W klasycznym TD (Tower defence) mamy do dyspozycji różnego rodzaju jednostki (przeważnie wieże), które odpowiednio przez nas rozstawione, mają zatrzymać wroga i uniemożliwić mu przedostanie się do naszej bazy. Założenie proste, ale w odpowiednim wykonaniu potrafi wciągnąć jak diabli. Czy nie zagrywaliście się godzinami w “Plants vs. Zombies”? Polskie 11 bits studios postanowiło dać nam możliwość wcielenia się nie w obrońców bazy, ale w atakujących, dzięki czemu gra nabrała nowego wymiaru. Dołożono do tego całkiem fajną (mimo, że oklepaną i przewidywalną) fabułę, a całość zmiksowana z dobra grafiką i pasującą do całości muzyką.

Mamy 2018 rok, w kilku wielkich miastach świata pojawiają się tzw. anomalie, w których zbierają się jednostki wroga. Wcielamy się w dowódcę oddziału, który został wysłany do jednego z „bąbli”, w celu zbadania sytuacji. Na miejscu okazuje się, iż mamy do czynienia z obcą cywilizacją, która raczej nie ma pokojowych zamiarów. Do walki z obcymi dano nam sześć slotów, w każdym możemy umieścić po jednej jednostce. Od nas zależy czy nacisk położymy na mobilność, czy na siłę ognia. Dysponujemy więc szybkimi, lekkimi pojazdami, opancerzonymi, mobilnymi wieżyczkami lub ciężkimi, ale ogromnie niszczycielskimi czołgami. Dodatkowym atutem jest pancerz naszego dowódcy, który pozawala na użycie maksymalnie czterech umiejętności specjalnych (leczenie, oślepienie przeciwnika, nalot oraz naprawa sojuszniczych jednostek). Nam przypadnie kierować tylko dowódcą, to nim wydajemy rozkazy podległym jednostkom, nim też wybieramy trasę jaką będą posuwać się nasze pojazdy. Wielokrotnie będziemy stawać przed wyborem czy wybrać łatwiejszą, ale pozbawioną bonusów drogę, czy też ciężką walkę na końcu, której czeka nas dodatkowa nagroda. Całość to 14 zróżnicowanych misji w kampanii oraz kilkanaście dodatkowych w ramach wirtualnych treningów. Daje to nam kilka dobrych godzin zabawy, za cenę około 36zł. Uważam, że to uczciwy przelicznik. Minusem gry jest to, że po jej ukończeniu nie mamy już po co do niej wracać, gdyż zobaczyliśmy wszystko.

Jak dla mnie jedna z lepszych premier na XBL w ciągu ostatnich miesięcy.