
Just before I go
ONA: Był taki moment w moim życiu, gdy namiętnie oglądałam kino obyczajowe. Dramaty były zbyt mocne, sensacje mnie denerwowały, bo były zbyt intensywne, za sci-fi i kinem superbohaterskim wtedy jeszcze nie przepadałam, no i ile […]

ONA: Był taki moment w moim życiu, gdy namiętnie oglądałam kino obyczajowe. Dramaty były zbyt mocne, sensacje mnie denerwowały, bo były zbyt intensywne, za sci-fi i kinem superbohaterskim wtedy jeszcze nie przepadałam, no i ile […]

ON: Przekopuję się powoli przez zaległe książki, które gdzieś się zebrały i nie było czasu zabrać się za ich czytanie. Chyba najbardziej boli mnie, gdy wiem, że tam na półce czekają naprawdę niesamowite historie, a ja […]

ON: Fred Cavaye stara się odkupić winy po bardzo średniej komedii „Niewierni” i robi to w niezłym, francuskim stylu. Odcinając się od komedii wraca do kina, w którym wydaje czuć się najpewniej, czyli w mrocznym […]

ON: Nie będę się po raz kolejny rozpisywał o tym, jak genialnym pomysłem, było stworzenie serii „Artefakty”. Mag po prostu wbił się na rynek ze świetnymi tytułami, które należą do kanonu i klasyki, które trzeba […]

ONA: Motorhead to jeden z tych zespołów, który bardzo mocno ukształtował mój gust muzyczny. Dla mnie są oni esencją rock and rolla, który nie przytępił się z powodu wieku i doświadczenia. Nie, oni nadal mają […]

ONA: Filmy o pięściarzu z Filadelfii stały się kultowe. Od pierwszego, tego, który został pokazany światu w 1976 roku, po ostatni. Jeśli ktoś jest filmowym bokserem, to to musi być Rocky Balboa. Każdy kolejny film, […]

ONA: Piątek w kinie? Brzmi rozkosznie dobrze. Film za filmem. Ja, duży ekran i kolejne produkcje. Po ciężkim tygodniu taka forma odmóżdżenia robi mi po prostu najlepiej. Dużo lepiej, niż np. zachlanie mordy i taplanie […]

ON: Moje pierwsze spotkanie z „Marsjaninem” miało miejsce podczas lektury książki, którą napisał Andy Weir. Może nie byłem nią mega zachwycony, ale jej lektura przyniosła mi niesamowicie dużo radości i pozwoliła na oderwanie się od […]

ON: Na koniec tygodnia pozostaje mi „dowalić” z grubej rury. Jeśli do tej pory niektóre zrecenzowane przeze mnie książki były „cieżkie” w odbiorze, to dzisiejsze dzieło naprawdę zaliczam do kategorii hardcore. Pomimo „ciężkości” nie można […]

ON: Nie wiem jak to się stało, że na naszym blogu nie pojawiła się dotychczas recenzja „Metra 2033”. Jakiś czas temu recenzowałem grę „Metro Last Night”, ale jakoś traktowałem po macoszemu książkę Glukhovskiego. Dlaczego? Sam […]