Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

KSIĄŻKI

Crodwainer Smith – „Drugie odkrycie ludzkości. Nostrilia”

ON:

Przekopuję się powoli przez zaległe książki, które gdzieś się zebrały i nie było czasu zabrać się za ich czytanie. Chyba najbardziej boli mnie, gdy wiem, że tam na półce czekają naprawdę niesamowite historie, a ja siedzę 14 godzinę przy komputerze i zastanawiam się, czy na dziś już koniec. Czytanie w łóżku nie jest łatwe. Po takich dniówkach, jakie mamy ostatnio, głowa marzy tylko o tym, aby przyłożyć ucho do poduszki, a nie czytać.

Ostatnio zabrałem się za cykl “Artefakty” od wydawnictwa MAG. Bardzo dopinguję tej serii, bowiem jest świetnie wydana i pojawiają się w niej tytuły, których wielu czytelników nie miało okazji nigdy w Polsce przeczytać. Tak też jest w przypadku „Drugiego odkrycia ludzkości. Nostrilia” Crodwainera Smitha, a może powinienem napisać Anthony’ego Linebargera.

Każdy fan sci-fi na pewno ucieszyć się z tego wydania. Dostajemy bowiem coś w rodzaju antologii, swoistego omnibusa, w którym pojawiają się wszystkie krótkie formy oraz wieńcząca je powieść „Nostrilia”. Crodwainer stworzył własne uniwersum Instrumentalności, a jego opowiadania rozgrywają się właśnie w tym miejscu. Dzięki Artefaktom Maga możemy przeczytać je wszystkie ułożone w chronologiczną całość. Jest to naprawdę świetna sprawa.

Dzięki takiemu zabiegowi mamy okazję poznać uniwersum Instrumentalności Smitha i śledzić jego rozwój na przestrzeni tysięcy lat. Podczas lektury będziemy obserwować zachodzące w nim zmiany technologiczne oraz społeczne. Ponieważ autor opisuje oddalone od siebie wydarzenia, każda z jego historii jest swoistą legendą, kosmiczną bajką, którą opowiada się dziecku do poduszki. Fantastycznym zabiegiem jest to, że każda opowieść zawiera jakieś elementy, drobiazgi, które łączą ją z innymi. Finalnie, w mniejszym lub większym stopniu, wszystkie wątki łączy w sobie „Nostrilia”.

Crodwainer Smith wykreował niepowtarzalny świat i zabrał się za rozkładnie go na czynniki pierwsze. Pojawiły się tutaj problemy, które nie są obce ludzkości. Pojawiają się zapytania o etykę i kondycję człowieka i człowieczeństwa. Mówi o rasizmie i podziałach klasowych, o rozwoju technologicznym i blokadzie emocjonalnej. Pojawiają się zapytania o SI i jej zagrożenie dla człowieka. Wszystko napisane jest niesamowicie spójnym językiem, który pasuje do tego typu książek. Jeśli dodam do tego sposób, w jaki autor żongluje różnymi formami i gatunkami, to zdamy sobie sprawę z tego, że mamy do czynienia z naprawdę „wielkim” dziełem.

Pojawiające się w książce drugie odkrycie ludzkości jest czymś, czego zabrakło bohaterom „Przedrzeźniacza” Tevisa, co doprowadziło do samozagłady ludzkiego świata. Warto wyłapaywać takie smaczki.

„Drugie odkrycie ludzkości. Nostrilia” Crodwainera Smitha, to pozycja obowiązkowa. Jeśli dalej w serii będą pojawiać się takie perełki, to będziemy chyba mieli do czynienia z najlepszym cyklem, który jest obecnie na rynku.