Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

KSIĄŻKI

Jay Asher – „Trzynaście powodów”

ONA:

„Trzynaście powodów” to brawurowy debiut Jay’a Ashera, który okazał się strzałem w dychę. Jak na powieść dla nastolatków, to okazała się dość rozsądna. Co więcej – całkiem mądra i mądrze patrząca na świat. Nie ma sensu porównywać ją do klasyków, bo mocno by na tym ucierpiała, ale coś w niej jest. Coś takiego, co sprawia, że trudno się oderwać. Tak, to czytadło. Ale… Wiecie, to coś takiego jak te wszystkie amerykańskie slashery o dowolnej grupie amerykańskich nastolatków. Nawet gdy są lekko „tandetne” i tak naprawdę skierowane do młodszego widza, to i tak oglądamy. Z wypiekami na twarzy.

Naszym narratorem jest Clay. Pewnego dnia, po powrocie ze szkoły, pod drzwiami znajduje dziwny pakunek. W środku kilka taśm magnetofonowych. A na nich głos Hannah, jego przyjaciółki ze szkoły. Nie byłoby w tym nic spektakularnie dziwnego, gdyby nie to, że nastolatka nie żyje. Jakiś czas wcześniej odebrała sobie życie. Na taśmach nagrała coś niepokojącego. 13 powodów dla których odebrała sobie życie. 13 historii, 13 osób. Jedną z nich jest Clay.

Niech i będzie – „Trzynaście powodów” to czytadło, w sam raz do zestawu z kocykiem i herbatą. Ale nie można odmawiać mu tego, że jest bardzo szczery. Ba, on jest wręcz wstrząsający. Otwiera oczy na takie rzeczy jak ból i samotność. Rozprawia się z kondycją społeczną, z obojętnością, z tym wszystkim, co nas trawi. Za pośrednictwem naszego narratora, możemy zdać sobie sprawę z tego, że nie zawsze „bycie człowiekiem” jest powodem do dumy.

Czyta się tę powieść rewelacyjnie. Jest napisana prostym, przejrzystym językiem i co prawda widać, że jest stworzona pod młodszego czytelnika, ale czy to jakiś spektakularny problem? Wciąga i trzyma w napięciu. Nie jest bardzo oczywista, chociaż wydaje mi się, że starszym osobom, takim bliżej mojego wieku (ding, ding, 30ka!), łatwiej będzie wyłapywać pewne elementy. Jest dziwnie i niepokojąco realistyczna i ciekawie napisana. Szkolny klimat, świat nastolatków – to się zawsze sprawdza.

Śmiało można podrzucić „Trzynaście powodów” dzieciakom już w okolicach gimnazjum, a i samemu zatopić się w prostej, ale mądrej historii.