Max Gallo - Ludwik XVI - recenzja

Mimo mojej absolutnej miłości do historii, żaden z francuskich władców nie jest w gronie ulubieńców. Oni zawsze byli – jeśli chodzi o mnie – „za bardzo”. Ludwik XVI także. Chociaż nie można odmawiać mu sukcesów.

Max Gallo – Ludwik XVI – recenzja

Ludwik XVI – Król Słońce. Ukochany przez Francuzów. Spokrewniony także z naszymi władcami, czyli taki prawie nasz!

Na tronie zasiadł wcześnie. Jego ojciec zmarł, gdy mały Ludwik miał… 4 lata i 8 miesięcy. Do 13 urodzin, rządy sprawowała jego matka i regenat – Mazarin. Tak naprawdę Ludwik samodzielnie zaczął rządzić mając 22 lata.

I zaczął grubo! Mocno i sukcesywnie reformował swój kraj zaczynając od prawa, finansów, a kończąc na podatkach i sprawach sądowych. Każda z reform miała wzmocnić kraj. Król pragnął rządzić samodzielnie – by umacniać swoją pozycję, potęgę… Król z władzą absolutną. Wielki król.

Ludwik XIV, chcąc umocnić swoją pozycję i istny kult, żył wystawnie i bogato. Organizował festyny, przedstawienia, które miały sławić monarchę. Wpływał także na zmiany w kulturze i nauce. Przypisuje się mu stwierdzenie „Państwo to ja”. I nie można odmawiać mu tego, że bardzo o to państwo dbał… Toczone przez niego wojny i ekspansje terytorialne były imponujące, szczególnie, że nie dotyczyły one tylko Europy.

Po jego śmierci, Francja była krajem zmodernizowanym i silnym. Liczyła się na międzynarodowej arenie, a Wersal – siedziba króla, stał się domem mody i etykiety. To wówczas wszystko, co francuskie, było lepsze, bardziej eleganckie, wytworne, a francuski stał się językiem arystokracji i dyplomacji.

Max Gallo bardzo wnikliwie zgromadził wszelkie dokumenty i przekazy, które zebrał w całość i wydał jako biografię Króla Słońce. Wnikliwie, ale obiektywnie, z dbałością o szczegóły, badał kolejne lata w życiu władcy.

Książka, mimo, że o królu, który jest dla mnie bardzo obojętny, wciągnęła mnie bez liku. Ludwików na tronie francuskim było sporo, ale ten – Ludwik XIV – pozostał w historii. „Życie wielkiego króla” to ciekawa biografia, która zachwyci niejedną osobę, wkręconą w żywoty naszych europejskich władców i ich wpływ na cały kontynent.

Max Gallo – Ludwik XVI – recenzja, książki, recenzja, recenzje książek, blog marudzenie, blog popkulturowy