Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

KSIĄŻKI

Philippa Gregory – “The Other Boleyn Girl”

ONA:

Właściwie ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy książka Philippy Gregory to biografia, czy może romansidło, ale z pewnością, była to kapitalna historia, która wciągnęła mnie na kilka dobrych wieczorów.

Wszystko dzieje się w czasach Henryka VIII, czyli mamy Anglię w XVI wieku. Dwie siostry Boleyn, Anna i Maria, rywalizują o względy monarchy. Obie są zdecydowane na wszystko, żeby dojść do tego. Po trupach, przez łóżko, z knuciem i kombinowaniem. Mamy świetny obraz tego, jak w tamtych czasach zdobywało się pozycję i władzę. Można kolokwialnie powiedzieć, że na dupie. To sprawdzony sposób, znany od wieków. Ale w przypadku Henia VIII nic nie było takie oczywiste. On był jak Alexis z „Dynastii”, zmieniał żony jak rękawiczki, a te bardziej pyskate skracał o szczekającą część ciała. Siostrzyczki i tak walczyły o jego względy. Cel był prosty, trzeba wkraść się w łaski króla, począć z nim syna, zepchnąć w kąt królową i osiągnąć sukces, zasiadając na tronie.

Książkę czyta się rewelacyjnie, mimo, że jest pisana ciężkim, archaicznym językiem, no i jest dość solidną knichą. Wątki miłosne przeplatane są historiami politycznymi, wręcz kryminalnymi. Taki sposób narracji nie jest męczący, bo mamy zwroty akcji, a potem pościelowe historie o tym, jak król ściąga ze swojej kochanki hajdawery. Autorka do tego w bardzo ciekawy sposób pokazuje nam bohaterów. Henryk jest nieszczęśliwym facetem, który nie potrafi sobie znaleźć miejsca. Jest królem, ma władzę, ale nie daje mu to pełni szczęścia. Żyje pod presją, ma spłodzić syna, a to mu niezbyt wychodzi. Niestety, nie przyszło mu widzieć na tronie swojego potomka, który mimo braku jąder, okazał się jednym z najpotężniejszych władców na świecie. Elżbieta, bo o niej mowa, była córką Henryka z Anną Boleyn. A dla mnie jest ona najciekawszą postacią w historii Europy. Anna z kolei, to cwana bestia. To kobieta, która bez skrupułów idzie, wręcz prze, do przodu. Chce zyskać jak najwięcej dla siebie, dla rodziny, ale przede wszystkim dla siebie. To ona wpływa na króla, by porzucił (dla niej) wiarę i stworzył własny kościół, to ona stara się jak może, by zajść w kolejną ciążę i dać królowi męskiego potomka. W końcu to ona traci wszystko. Najpierw król stracił głowę dla niej, potem ona dla niego. Dopiero w tym momencie zdajemy sobie sprawę z tego, że siostra, która początkowo wszystko przegrała (czyli Maria), zwycięża.

Na podstawie powieści nakręcono film z Natalie Portman, Scarlett Johansson i Ericiem Bana w rolach głównych. Film całkiem w porządku. Ale książka o niebo ciekawsze, lepsza, głębsza. Polecam bardzo. Wciąga.