ON:

Nie przepadam za grami sportowymi. Od czasu do czasu odpalę jakąś samochodówkę, a przy większej ilości znajomych odpalamy PES-a i kopiemy sobie piłkę. Chodzi o to, że jednak wolę ogrom akcji i adrenalinę, jaką dają mi innego typu tytuły. Jest jednak takie dzieło, które wciągnęło mnie na długie godziny, powodowało, że czasem miałem ochotę walnąć klawiaturą o ścianę, a czasem wręcz rwałem włosy z głowy. Dziś pora opisać najlepszą odsłonę sprotowo-zręcznościowej deski – Tony Hawk’s Pro Skater HD.

To mające już kilkanaście dobrych lat dzieło, doczekało się nowej, odświeżonej odsłony, która wparowała jakiś czas temu na rynek XBLA. Czy coś się zmieniło w stosunku do pierwowzoru? Na całe szczęście nic. Dostaliśmy tego samego dobrego Tony’ego, jaki pojawił się wiele lat temu. Wersja ta jest praktycznie 100% kalką THPS 1 i THPS2. Każda trasa, każda znajdźka jest taka, jak pamiętam sprzed lat. Nastąpiła za to jedna bardzo istotna zmiana – gra działa na zupełnie nowym silniku, co powoduje, że wszystko wygląda o niebo lepiej niż kiedyś. Nie mamy na chama podciągniętych tekstur do HD, dostaliśmy coś więcej.

Jeśli nie mieliście okazji zagrać w oryginalnego THPS, to poniżej znajdziecie informację na czym polega cała zabawa. Mamy dwie minuty na przejazd przez tor przeszkód. Każdy z nich jest inny: hangar, komplet basenów, szkołę itd. Każdy składa się z rurek, poręczy, półrurek, ścianek i skoczni. Na trasach nie jesteśmy niczym ograniczeni, jest kompletna dowolność, lecz aby odblokować kolejne tory, musimy spełnić szereg wymogów, np.: zdobyć 15000 punktów za triki, zebrać napis S-K-A-T-E lub znaleźć ukrytą kasetę (tfu – w nowej wersji płytę DVD). To, co wydaje się banalne, zaczyna być cholernie trudne, gdyż limit dwóch minut skutecznie ograniczy nasze zapędy na wykonywanie wszystkich zadań na raz. Przez to każdą z plansz będziemy pokonywać wielokrotnie. Często przeskoczymy na następny tor, a jakieś wywalone w kosmos zadanie zrobimy dopiero po kilku dniach – to cały urok Tony’ego Hawka. Fantastyczne jest też sterowanie, pad od XBOX-a po prostu stworzony jest do tej gry, niezależnie, czy użyjemy krzyżaka, czy analogów. Zapomniałem dodać, że po ukończonych przejazdach otrzymujemy gotówkę, za która kupimy nowe ciuchy i deskorolki, a także, co najważniejsze, nowe triki. Nasz skejter będzie szybszy i bardziej zwinny, dzieki czemu będziemy mogli spróbować wrócić do tych znienawidzonych zadań z poprzednich plansz.

Pod względem dźwiękowym THPS HD nie mam nic do zarzucenia, odgłosy kółek na różnych powierzchniach są poprawne, tak samo jak „klink”, jaki wydaje spód deskorolki po zderzeniu z barierkami. Z soundtracka zniknęło kilka pozycji, a w zamian pojawiły się nowe. Widocznie twórcy nie dogadali się z wykonawcami. Całe szczęście nowe piosenki pasują do klimatu i nie będą drażnić osób, które znały poprzednie odsłony THSP.

Tony Hawk’s Pro Skater HD to bardzo dobry i dopracowany tytuł, możliwe, że jest tak dlatego, że twórcy mieli już podwaliny w postaci wyprodukowanego lata temu Tony’ego. Jeśli wiec, tak jak ja zagrywaliście się w pierwsze tytuły sygnowane nazwiskiem znanego skejtera, to pozycja idealna dla was.