ONA:

Filmy na które namawia mnie Dawid dzielą się na dwa rodzaje: albo to totalna rzepa, albo faktycznie, podobają mi się i muszę mu przyznać rację. Do grupy pierwszej z pewnością należy ‘Fear and Loathing in Las Vegas’, który sprawił, że obkurczył mi się mózg, albo ‘Nude Nuns with Big Guns’. Ale czasami uda mu się mnie zachwycić. I nadal nie wiem jak to się stało, że nie widziałam ‘Zabójczego numeru’ prędzej. Jako fanka Willisa zaliczyłam poważną skuchę.

W każdym razie. Film jest świetny. Uwielbiam taką zakręconą sensację, z wieloma wątkami, bohaterami i całą resztą, która sprawia, że moje synapsy nie ogarniają bodźców. Poza tym, uwielbiam to cudowne uczucie, kiedy fabuła zaczyna powoli się klarować i nagle *boom*! ŁotDeFak!

Polecam!

ON:

To jeden z tych filmów, które przechodzą trochę bez echa, a szkoda, bo kino mimo, że pokrętne to i jednocześnie bardzo zacne.

Kansas City Shuffle to taki przekręt, do którego trzeba trupa. Jak ma się trupa – można iść dalej. I tak się ten film zaczyna, od trupa. Potem zaś poznajemy Slevina, który pecha ma ogromnego: najpierw się dowiaduje, że mieszkanie w którym spokojnie sobie mieszka, nie nadaje się do tego celu, później jego ukochana pomyliła sobie chyba facetów i posmakowała parówki innego. W ten sposób pozbywa się wszystkiego co miał, a że nie ma już więcej do stracenia, pod namową kumpla przyjeżdża do Nowego Jorku. A tam jak wisienka na torcie dochodzi do rabunku, w którym Slevin traci ostatnią ważną dla niego rzecz – dokumenty i portfel.

Okazuje się, że kumpla w domu nie ma, naprzeciw jego mieszkania mieszka sobie śliczna, zakręcona Azjatka, która chce aby Slevin dowiedział się co się z kumplem stało, jeszcze ta scena się nie kończy, a u jego drzwi pojawia się kilku zakapiorów, którzy biorą go z kogoś kim nie jest i tak nasz bohater otrzymuje kolejny kop od losu. Kop w jajka gdyż okazuje się, że wplątał się w porachunki między gangsterami.

Historia w tym filmie zakręcona jest jak dom ślimaka, ale wszystko bardzo dobre do siebie w niej pasuje, a rozwiązanie jakie następuje na końcu filmu jest zaskakujące i nawet nie za bardzo naciągane. Warto ten obraz zobaczyć, tym bardziej, że na DVD można go kupić za mniej niż 20zł

Polecam!