Jo Walton – „Podwójne życie Pat”

ONA:

Dobrze jest otaczać się inteligentnymi osobami. Dobrze, gdy masz w życiu kogoś, kto potrafi wyjasnić Ci jak działa świat, kto potrafi Cię zaskoczyć i poukładać w głowie pewne wartości.

Całkiem niedawno dowiedziałam się pewnej rzeczy, która wykręciła mi głowę. Według pewnej fizycznej teorii, każde nasze wydarzenie z przeszłości doprowadza nas do teraźniejszości. Gdybyśmy mieli możliwość zmienienia czegoś w przeszłości, to to mogłoby kompletnie wypieprzyć wszystkie następujące po tym wydarzenia.

Trzeba z szacunkiem podchodzić do przeszłości. Szczególnie gdy teraz jesteś w dobrym momencie życiowym…

Ale dlaczego o tym piszę. Jo Walton napisała książkę, którą czyta się na raz. Ona jest jak dobra kanapka. Przygotowujesz ją i wiesz, że będzie Ci super smakowała. A potem pierwszy kęs, drugi… Jest smaczna, jest Ci dobrze w brzuszek i pach – nagle się kończy… Chcesz jeszcze, chcesz więcej.

Do tej książki powinno podchodzić się bez zaczytywania się w opisy i recenzje. Wiem, że strzelam sobie teraz w kolano, ale tak właśnie jest. Jest świetna i warto się za nią zabrać – niech to będzie najprostsza i jednocześnie najbardziej wyczerpująca opinia o „Podwójnym życiu Pat”.

Książki, w których krążymy po bohaterach, po liniach czasowych, które mają sporo detali, bywają męczące. Na szczęście Walton poukładała to wszystko w badzo zorganizowany sposób. Dla takich osób jak ja, które mają postępujacy OCD, to idealne rozwiązanie.

A sama książka? Wciąga, porywa. Intryguje. Dwie bohaterki. Dwa kompletnie inne losy. Gdzieś w tym wszystkim jest klamra, która całość łączy.

To babska literatura, ale taka bardzo wartościowa. Pozwala pochylić się nad własnym losem, nad swoimi wyborami, nad momentami w życiu. Pozwala ocenić i docenić to, co mamy za sobą, ale i przed sobą.

Mądrze, ale lekko i przyjemnie napisane książki, to zawsze dobry pomysł na spędzenie wieczoru, podróży, na wypełnienie dnia. „Podwójne życie Pat” to pozycja obowiązkowa dla fanek nieco refleksyjnych czytadeł.

Autor: Paulina W

Podziel się postem
468 ad