ON:
Druga „Mafia” leżała na mojej półce od ponad dwóch lat. W tym czasie udało mi się ją wycalakować, ale później pojawiły się dwa DLC, które skutecznie zniechęciły mnie do ponownego odpalenia tejże gry. Czekała na swój czas i nareszcie wróciła do łask. Czy tym razem uda mi się ukończyć oba dodatki? Zobaczymy.
„Mafia II” jest bardzo swobodną kontynuacją „Mafia: The City of Lost Heaven”. 2K pociągnęła za odpowiednie sznurki i po 8 latach od premiery części pierwszej, pojawia się godny następca. Jest inny bohater, inne miasto i zupełnie inna historia. Tytuł jest smaczkiem dla wielbicieli kina spod znaku płaszcza, kapelusza i tommyguna. To trochę „Ojciec Chrzestny”, „Chłopaki z ferajny” i „Człowiek z blizną”. Oczywiście, nie znajdziemy bezpośrednich nawiązań do tych historii, ale twórcy puszczają oczko w kierunku gracza, mocno akcentując pewne elementy wspólne. Grę zaczynamy od poznania Vito Scaletty, chłopaka z Sycylii, który wraz z rodzicami i siostrą opuszcza rodzinne strony i za lepszym życiem przeprowadza się do Empire Bay City. To taki New York, gdzie uchodźcy przybywają za chlebem i sławą. Część z nich znajdzie to, czego szukała, ale części nigdy się to nie uda. Vito nie jest bity w ciemię i nie chce tyrać cały dzień za dolara, w ten sposób zaczyna się jego przygoda z „ciemną stroną miasta”. Kolejne misje łączą się w wyjątkowo dobrze opowiedzianą całość, a wszystko okraszona ponad dwoma godzinami filmów, wprowadzających nas w fabułę. Nie obędzie się bez pięknych kobiet, zdrady, i świszczących koło naszej głowy kul. Pod tym względem gra jest bardzo bogata i naprawdę miło „wspina się” po szczeblach mafijnej rodziny.
„Mafia II” to typowy sandbox, który pozwala nam swobodnie eksplorować olbrzymie Empire Bay City. Miasto podzielone jest na dzielnice, które różnią się od siebie klimatem i wyglądem. Wpływ na wygląd miasta maja także pory roku i dnia. Wszystko dopracowane i odpowiednio dopieszczone. Graficznie nie jest to Crysis, ale i tak wszystko wygląda bardzo sympatycznie. Zwiedzając metropolię możemy pojeździć sobie całą masą aut, poprzebierać się w ciuszki, które zakupimy w lokalnych sklepach, a także odwiedzić bary lub restauracje. Gdy ściga nas policja to wjeżdżamy na warsztat i zmieniamy tablice rejestracyjne naszej bryki, aby zgubić „psy”. Niestety, autorzy postawili na wątek fabularny i w grze brak jest zadań pobocznych, nie będzie tutaj dodatkowej zabawy, jak w GTA lub Sleeping Dogs. To jest bolączka, jaką ciężko wybaczyć 2K. Niby pojawiły się dwa dodatkowe DLC, ale one nie uratowały tytułu, wręcz przeciwnie. „Jimmy’s Vendetta” potrafi wkurzyć i jeszcze bardziej odrzucić nas od zabawy. Przez to po ukończeniu wątku głównego możemy odłożyć pudełko na półkę. Ale tak czy inaczej, ukończenie gry zajmuje około 15-20 godzin, co w dzisiejszych czasach zdarza się bardzo rzadko.
Druga Mafia jest tytułem z górnej półki i zasługuje na 3A. Nie uniknięto błędów i niedociągnięć, ale przy tak dużych produkcjach, mogło się to zdarzyć. Warto zainwestować te 50-60 złotych w pudełko z grą i przeżyć filmową wręcz przygodę wraz z Vito Scalettą.
