ON:
Czasami na rynku XBL Arcade pojawi się tytuł inny niż wszystkie, który jednych przyciągnie, a innych odrzuci. Taka jest właśnie gra „Sine Mora”, stworzona przez Digital Reality.
Warto zwrócić uwagę na listę płac, bowiem osoby zatrudnione przy tej produkcji nie należą do „słabeuszy z branży”. Za ścieżkę dźwiękową odpowiada Akira Yamaoke, grafikę zaś przygotowywał między innymi Mahiro Maede. To nazwiska znane w branży, których obecność oznacza, iż będziemy mieć do czynienia z produkcją inną niż wszystkie. Tak też się dzieje.
Sine Mora wydaje się być zwykłą, 2,5 wymiarową strzelaninką, podobną do R-Type. Jednak jej oprawa graficzna i dźwiękowa powodują, że po pierwszym kontakcie mogę powiedzieć, iż mam do czynienia z dziełem wyjątkowym. Nie jest to gra wybitna, ale pewne rozwiązania oraz jej wykonanie powodują, że chce się w nią zagrać. Co lepsze? Chce się do niej wracać. Przejście tej produkcji zajmuje około 2h, które spędza się naprawdę bardzo miło. Komiksowa, przyjemna grafika, pasująca do całości muzyka pozwalają nam się oderwać od rzeczywistości.
Scenariusz Sine Mora jest lekko zakręcony i na początku może wydawać się enigmatyczny, ale już po pierwszych nastu minutach będziemy wiedzieć wszystko. Wystarczy powiedzieć, że znajdziemy tutaj zemstę, walkę dwóch ras, a nawet podróże w czasie. Właśnie czas jest maszyną napędową tej gry. Zasiadamy za sterami jednego z samolotów i będziemy wykonywać poszczególne zadania. Jak to bywa w takich produkcjach – na końcu planszy będzie na nasz czekał jakiś dopakowany boss. Tyle, że zamiast energii, mamy przydzielony odgórnie limit czasu na ukończenie danej planszy. Im więcej zestrzelimy pojazdów wroga, tym więcej „bonusowych” sekund zostanie nam przydzielonych. Jeśli jednak będziemy przyjmować za dużo pocisków na kadłub naszego pojazdu, to możemy się liczyć z tym, że dość szybko zginiemy i nie dokończymy levelu.
Jeśli ukończymy kampanię, to nie mamy się co obawiać, ponieważ twórcy postarali się o urozmaiceniem nam zabawy. Możemy rozpocząć grę w trybie „Arcade”, gdzie będziemy mogli dopasować pojazd i bronie do naszego trybu gry. Jeśli zależy nam na osiągnięciach, to jeszcze bardziej będziemy musieli się postarać, aby ukończyć grę. Wymagania dla każdego z kolejnych poziomów gracza są coraz to bardziej ekstremalne. Warto to sprawdzić samemu.
Produkcja Digital Reality jest dziełem dziwnym. Z jednej strony Sine Mora jest śliczna i bardzo grywalna, z drugiej – ma kilka błędów i naprawdę wysoki poziom trudności, który może odrzucić nawet wprawionych graczy. Nikt jednak nie ukrywał, że będzie to dzieło dla prawdziwego hardcore’a.
