Spider-Man: Homecoming – recenzja

Spider-Man Homecoming recenzja

Ja najprawdopodobniej jestem za stara na ten film. A jeszcze bardziej prawdopodobne jest to, że jestem skrajnie zmęczona tymi najbardziej popularnymi, topowymi superbohaterami. Już dość, serio, są inni. Zróbcie kolejnego Deadpoola, Ant-Man był super, a nie ciągle tylko SuperMman z majtami na gaciach, Batman, którego grał już każdy możliwy aktor, czy właśnie Spiderman. Świetnie, że po tych tragicznych częściach sprzed lat, z Maguire i Dunst w rolach głównych, ktoś próbuje przepłukać ten smak gówna w ustach, ale serio… już naprawdę dość Człowieka-Pająka!

Spider-Man: Homecoming – recenzja

Druga rzecz: dopadł mnie gigantyczny ból dupy. Serio. „Dunkierka” trwa 1,5 godziny, „Homecoming” ponad dwie. Ktoś tu przesadził. I czy czasem Robert Downey Jr. nie odgrażał się, że już nigdy nie zagra Iron Mana? Ups…

Oczywiście Tom Holland – uroczy. Gdybym miała 13, a nie 31 lat, to może i by mi się podobał. To taki typowy nastolatek, z całą paletą typowych zachowań dla tej grupy ludzi. Michael Keaton gra tu tego złego. Marisa Tomei jest świetna, a Downey Jr… no. Czy jest jakaś część komiksu z Iron Manem, w którym go ktoś uśmierca? Polecam zekranizować!

W tym filmie jest całkiem zgrabna akcja, dość efektywna i efekciarska, jest – dosłownie – jeden zwrot akcji, którego nie wyczułam. Można się trochę pośmiać. I tyle. Jak dla mnie: 7/10, przy czym ja na ogół kino superbohaterskie oceniam (w swojej kategorii) na dużo więcej. „Homecoming” mnie wynudził!

A gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi. W „Wojnie bohaterów” pojawił się „nowy” Spider-Man. Gówniarz dostał wdzianko od Starka, dostał „stypendium”, ale ma jeszcze szkołę, ma pomagać ludziom w swojej okolicy i tyle. Nic więcej, do nauki – szczylu. Oczywiście, to dla niego za mało. I ładuje się w tarapaty. A, to musi się pojawić… Peter Parker ma też typowe dla nastolatka rozterki. I dziewczynę na oku.

Tom Holland baaaardzo podobał mi się w „Niemożliwe” i w „W samym sercu morza”, ale podejrzewam, że do historii przejdzie, jako 8346919 wcielenie Człowieka-Pająka. Welp.

Tagi: Spider-Man: Homecoming – recenzja,filmy recenzja, marudzenie, blog popkulturowy, blog recenzencki, recenzje filmów

Autor: Paulina W

Podziel się postem
468 ad