Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

GRY

SteamWorld Dig (XBOX ONE, PS4)

ON:

„SteamWorld Dig” to gra, która pojawiła się wreszcie na konsoli Xbox One. Nie jest to tytuł, który wyrywa z butów, ale na krótkie posiedzenia nadaje się naprawdę idealnie. Nie można tej produkcji odmówić uroku. Wszystko przez komiksową grafikę i całkiem sprawną mechanikę, która zapewnia nam trochę zabawy. Piszę trochę, ponieważ grę można tak naprawdę ukończyć w 3 krótkie godziny.

Wcielamy się w postać robota Rusty’ego, który musi przejąć rodzinny interes po swoim zaginionym wujku. Rusty jest robotem, a cała akcja dzieje się na steampunkowym Dzikim Zachodzie. Już na początku szybko łapiemy o co tak naprawdę chodzi w tej grze. Naszą bronią i narzędziem pracy jest kilof, który później zostaje zamieniony na bardziej nowoczesne urządzenia do pokonywania ścian i żyjących pod ziemią maszkar. Bardzo fajnie rozwiązano system awansowania i odblokowywania kolejnych gadżetów. Każda znaleziona pod ziemią grudka złota lub kamieni szlachetnych przeliczana jest na gotówkę u pani robot, mieszkającej w miasteczku na górze. Jej ojciec zaś może sprzedać nam ulepszenia. Zebranie odpowiedniej ilości kosztowności odblokowuje dynamit, drabiny, latarnie, lepszy kilof itd. Kupowanie tych rzeczy sprawia naprawdę dużą frajdę.

Tak naprawdę naszym zadaniem jest eksploracja podziemnych korytarzy, unikanie stworów i wykopywanie kosztowności. Jest w tej całej zabawie odrobina scenariusza, będziemy musieli się zmierzyć z „finalnym bossem”. I tu napotykamy główny problem. Gdy już wszystko kupimy i odkryjemy – w grze nie dzieje się nic nowego. Trochę szkoda, bo był tutaj ogromny potencjał, który został zmarnowany. Nie można jednak narzekać, gdyż tytuł kosztuje tyle co dwa dobre piwa w knajpie (około 30 zł). Z jednej strony to niewiele za możliwość spędzenia czasu w całkiem sympatyczny sposób, z drugiej te 3 godziny zabawy, to trochę za mało.

Jeśli lubicie gry pokroju „Terrarii” tylko, że z mniej rozbudowanymi zasobami, a lepszą grafiką, to „SteamWorld Dig” wydaje się być dla Was pozycją idealną na ciemny i zimny wieczór. Szkoda tylko, że jeden. Jeśli lubicie łapać achievementy, to gra ta co prawda nie ma ich zbyt dużo, ale są dość wymagające i czasami na jednym przejściu się nie skończy. Dobra, wracam do kopania korytarzy!