
Dead Calm
ON: „Martwa cisza” miała premierę w 1989 roku, a ja miałem wtedy dziewięć lat i za żadne skarby świata nie miałem prawa i możliwości zobaczenia tego filmu. Minęło kilka następnych wiosen i gdzieś w TV […]

ON: „Martwa cisza” miała premierę w 1989 roku, a ja miałem wtedy dziewięć lat i za żadne skarby świata nie miałem prawa i możliwości zobaczenia tego filmu. Minęło kilka następnych wiosen i gdzieś w TV […]

ONA: Poza dobrymi filmami biograficznymi i historycznymi z czasów Henryka VIII i Elżbiety I, poza komediami romantycznymi z sensem i humorem, poza dobrą sensacją i okazjonalnie z arcyciekawymi sci-fi, uwielbiam filmy miażdżące mózg. „The Sixth […]

ONA: Jak już mam oglądać film o miłości, to musi on być niebanalny, po którym mogę sobie spokojnie szlochać, bo wywali ze mnie najgłębiej pokładane emocje. Wolę to od irytacji, widząc kolejny, oklepany happy end, […]

ON: Kocham muzykę, uwielbiam słuchać płyt podczas pracy, muzyka mnie uspokaja i inspiruje. Nie wyobrażam sobie ewolucji naszej rasy bez tych czarnych znaczków, zapisywanych na pięciolinii. Jest kilku wykonawców oraz kilka zespołów, których koncerty chciałem […]

ONA: Jestem właśnie w Krakowie. W małym hoteliku na Brackiej, z szumiącą ulewą za oknem, z przygaszonym światłem i z Dawidem, który właśnie jest na koncercie No Man. Nie, nie poszliśmy razem, to jakoś nie […]

ONA: Film „Essential killing” jest gówniany. I właściwie, tylko tyle mogę napisać. Ale, ale. Wszak wykształconam, wszak kulturalnam, wszak klepać w klawiaturę też umiem. Na okładce kusi mnie opis „Mocny, przejmujący, trzymający w napięciu od […]

ONA: Mamy 2004 rok. Pada ostatni klaps na planie serialu „Seks w wielkim mieście” i wszystkie fanki robią głęboki wdech. Ale jak to?! Już koniec?! Wśród nich byłam ja. Miałam 17-18 lat i historie czterech […]

ONA: „Spóźnieni kochankowie” to książka, którą znam na wylot i gdy ją czytam, przeżywam za każdym razem równie mocno, równie intensywnie, zalewając się łzami jak w kreskówkach. Jest wiele powieści, które podczas czytania emanują zapachami, […]

ONA: Dawid z obłędem w oczach czekał na nową część sygnowaną nazwiskiem Bourne’a. Ja tak sobie. Jeden z punktów, dla którego w ogóle brałam się za oglądanie tych filmów, czyli Matt Damon, w tej ekranizacji nie […]

ON: Dobra, będę dziś pisał w samych superlatywach, będę pisał o trylogii, którą kocham, uwielbiam i widziałem całą już z osiem, a może nawet dziesięć razy. Każda scena w trzech filmach, jest dla mnie perełką […]