Kamil Janicki - Damy polskiego imperium - recenzja1

Jaram się historią jak głupia. Niestety, ciągle nie umiem wkręcić się w polską historię, którą nadmierna liczba lekcji na wszystkich etapach szkolnych mocno mi obrzydziła. No ale załóżmy, że odczarowuję sobie niektóre okresy, postaci, wydarzenia. Sięgam po książki, które pokazują mi zupełnie inne oblicza istotnych, dla naszych losów, osób.

Kamil Janicki – Damy polskiego imperium – recenzja

Tym razem wzięłam się za „Damy polskiego imperium” Kamila Janickiego. Autor wziął pod lupę 5 szalenie ważnych dla Polski kobiet, monarchiń, które były czymś więcej, niż „dodatkiem” do męskiej władzy. To były prawdziwe baby z jajami, które nie miały skrupułów, by udowadniać, że nie są z przypadku w miejscu, w którym się pojawiły.

Zresztą, autor mocno popiera tezę, że właśnie tych 5 kobiet sprawiło, że nasz kraj był istotny – chyba po raz ostatni, właśnie w tamtych czasach. Nieco przygniecione przez prym mężczyzn, niezbyt bardzo miały szanse, by przebić się, ale jednak – to one walczyły o swoje rodziny, bliskich, o kontakty, relacje, a w dużym uproszczeniu – o całą kondycję kraju.

Pięć historii podanych w lekkiej książce, którą czyta się przyjemnie. Która wciąga. Która uczy czegoś nowego. Przyjemna forma, ciekawa treść, fajny język – czego chcieć więcej? Ja zawsze powtarzam, że w tego typu dziełach świetnym dopełnieniem są także wszelkie materiały graficzne i one także tu są.

Zresztą, cały ten cykl książek o ważnych, ciekawych, trochę bagatelizowanych lub ignorowanych kobietach z naszej historii, który drukuje wydawnictwo Znak Horyzont, jeszcze mnie nie zawiódł. Mogłoby to wyglądać na bardzo „babską” literaturę, a tu podawana jest intrygująca wiedza.

Tagi: Kamil Janicki – Damy polskiego imperium – recenzja, książki recenzja, recenzje książek, marudzenie, blog popkulturowy, blog marudzenie, blog recenzencki