ONA:

Gillian Flynn to pani, która swoim czytelniczkom udowodniła, że zemsta smakuje na zimno. Wtedy jest idealna.

Jeśli jeszcze nie wiecie o kogo mi chodzi, to podpowiem – taka ze mnie dobra koleżanka. Gillian Flynn to autorka „Zaginionej dziewczyny”. Tam, główna bohaterka, pokazała nam, że jeśli masz ochotę zrobić kogoś na cacy, to najpierw potrzebujesz planu. Perfekcyjnego planu.

W swojej kolejnej powieści Flynn znowu bawi się w niesamowitą intrygę, która wciąga i porywa. Z każdą kolejną stroną czujesz to cudowne podniecenie, ten dreszcz. Zaczynamy żyć wydarzeniami, zaczynamy kibicować bohaterom. A w tym wszystkim mamy jeszcze misternie utkaną intrygę i tajemnicę, którą przyjdzie nam rozwiązać.

Libby Day miała 7 lat, gdy rodzinną sielankę bezlitośnie przerwała tragedia. Jej mama i dwie starsze siostry zostały zamordowane. Dochodzenie wskazało sprawcę: nastoletni brat dziewczynki. 3 kobiety: jedną udusił, drugą zaszlachtował siekierą, a trzeciej odstrzelił połowę głowy.

Jak to bywa w takich sprawach: trzeba działać szybko. Ben wylądował za kratkami, skazany na dożywocie.

Tymczasem minęło wiele lat. Nasza bohaterka jest teraz bardzo zoraną życiem młodą kobietą, która nie do końca sobie poradziła z koszmarami z przeszłości. Aktualnie potrzebuje kasy. Kiedy więc odzywają się do niej przedstawiciele pewnego stowarzyszenia, oferując jej monety, kobieta zgadza się.

Zapytacie: „Jak to? Tak po prostu?” Fakt. Nie tak po prostu. Stowarzyszenie to zajmuje się sprawami makabrycznych zbrodni. W ich ocenie Ben został niesłusznie skazany, a pieniądze, które otrzymuje nasza bohaterka, mają być w zamian za pomoc.

Libby ma okazję, żeby raz na zawsze zakopać problemy z przeszłości. No i podreperować swój budżet.

Gillian Lynn nie jest Kingiem. Momentami leje wodę okrutnie. Ale absolutnie nie można jej odmawiać jednego: jest mistrzynią wodzenia za nos. Co czujesz, podczas czytania tej książki? Skrajną dezorientację! Ale to dobre uczucie. Finalnie i tak masz wrażenie, że wręcz słyszysz, jak pękają Ci żyłki i jak wali Twoje serce.

Lynn coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Jej powieści mają w sobie coś wyjątkowego. Ona nas stresuje, sprawdza naszą czujność, wręcz odpytuje czy na pewno pamiętamy o tym wszystkim, co działo się wcześniej. I świetnie rysuje swoich bohaterów.

Dla leniwych: na podstawie tej powieści został nakręcony film z Charlize Theron.