ON:

Nie wiem czy minęło 6 miesięcy, od kiedy ogrywałem pierwszą część przygód Ratcheta i Clanka na konsoli PS3. Postanowiłem wtedy, że zajmę się serią, która budowała świat cyfrowej, konsolowej rozrywki. Małymi kroczkami poznawałem grę, jej możliwości i podziwiałem reedycję, która została zrobiona w HD. Czuć było, że tytuł ten nadgryzł ząb czasu, ale nadal dawał on ogromną frajdę. Przesiadając się na konsolę PS4 szukałem czegoś podobnego, gry która będzie pomieszaniem, akcji, przygody i humoru i w którą chętnie zagra także taki stary koń, jak ja. Doczekałem się, bowiem ukazał się „Ratchet & Clank” na najnowszą konsolę SONY.

Kapitan Qwark

Pierwsze chwile spędzone z futrzastym mechanikiem spowodowały, że zdałem sobie sprawę z tego, że gdzieś to już widziałem. I potem do mnie dotarło: przecież to remake, który czerpie garściami ze swojego pierwowzoru. Jest tutaj jednak ogromna ilość nowości, a jedną z nich jest narrator, którym jest kapitan Qwark. To on szepnie zawsze kilka zdań na temat tego, co Ratchet robi w danej chwili, gdzie się znajduje i dlaczego wybrał taką, a nie inną drogę. To super rozwiązanie, które urozmaica rozgrywkę. Przy okazji podczas przerywników filmowych możemy dowiedzieć się trochę więcej na temat tego, co dzieje się w galaktyce i dlaczego wydarzenia poszły w takim, a nie innym kierunku.

ratchet

Z czym to się je?

„Ratchet & Clank” to niesamowicie rozbudowana platformówka, której długości pozazdrości niejeden RPG. Nasz bohater zwiedza kolejne planety, aby pchnąć do przodu wątek główny, a przy okazji zbiera nakrętki, karty kolekcjonerskie, nowy sprzęt, broń i wiele innych rzeczy. Wszystkie mają jakieś znaczenie. Jedne posłużą do ulepszenia elementów wyposażenia, inne pozwolą rozwinąć nasze umiejętności, jeszcze inne pozwolą dotrzeć nam do wcześniej niedostępnych miejsc. Studio Insomniac, to samo, które stworzyło „Sunset Overdrive”, postawiło bardzo wysoko poprzeczkę jeśli idzie o połączenie wszystkich elementów i czerpanie z nich zabawy. Przejście głównego wątku zajmuje dobrych kilkanaście godzin, a zebranie wszystkiego, zaliczenie wyzwań i osiągnięć – dwa razy tyle.

4_metro_train

Dlaczego gra się nie nudzi? Bo pomimo powtarzalności kilku elementów, mamy do czynienia z bardzo rozbudowanym i różnorodnym uniwersum. Każda planeta jest inna, na każdej znajdziemy coś innego, pojawią się nowe wyzwania i minigry.

Ładnie, kolorowo.

Produkcja studia Insomniac jest po prostu śliczna. Na ekranie cały czas coś się dzieje. W powietrzu latają pojazdy, w wodzie znajdują się ryby i porosty, na planetach zależnie od tego gdzie jesteśmy znajdziemy:wiadra piachu, tony zieleni lub litry wody. Nawet zamknięte pomieszczenia są dopracowane pod każdym względem. Animacja postaci to osobny element. „Ratchet & Clank” wygląda po prostu jak wysokobudżetowa bajka, bo tak naprawdę jest on uzupełnieniem animowanego filmu, który pojawił się niedawno w kinach. Gra nie jest może najładniejszą produkcją na PS4, ale całkiem możliwe, że najładniejsza platformówką.

RCPS4_Clank_and_Victor

Nie ma co ukrywać, że SONY ostro napiera, aby na ich konsoli pojawiły się tytuły, które mają przekonać nowych graczy do sięgnięcia po ich platformę, a aktualnych użytkowników do tego, by zagrali w nowe gry, dostępne tylko na tej platformie. „Ratchet & Clank” jest właśnie jednym z nich. Solidnym, wciągającym produktem dającym ogrom zabawy. Te przygody futrzaka i robota koniecznie trzeba ograć!

Ratchet & Clank (PS4) – recenzja