Narcosis – recenzja
cze02

Narcosis – recenzja

Gry-horrory coraz częściej pojawiają się na konsolach i komputerach. Trzeba przyznać też, że są one coraz lepsze i coraz straszniejsze. Część z nich, jak np. „Layers of Fear”, nie wywołuje bardzo silnych emocji, ale są też takie, które sprawiają, że granie w ciemnym pokoju ze słuchawkami na uszach może doprowadzić do palpitacji serca. Debiutancki „Narcosis” ze studia Honor Code możemy zaliczyć do tej drugiej grupy. Wszystko za sprawą...

Czytaj dalej
The Last Guardian – recenzja
cze01

The Last Guardian – recenzja

Od zawsze, kiedy wspominamy PS2, na ustach graczy pozostają dwie kultowe gry: „ICO” oraz „Shadow of the Colossus”. To dwie perełki, jakie zaskakują swoją budową i które uważane są za małe dzieła sztuki. Później na PS3/PS4 pojawiło się „Journey”, które w jakiś sposób nawiązywało do tej tradycji, ale tak naprawdę prawdziwie oczekiwanym tytułem był „The Last Guardian”. Czy gra sprostała oczekiwaniom? Opinie krytyków są różne. The Last...

Czytaj dalej
Gravity Rush 2 – recenzja
maj31

Gravity Rush 2 – recenzja

Jakiś czas temu na wyprzedaży kupiłem za grosze pierwsze „Gravity Rush”, bardzo rozbudowaną grę przygodowo-platformową, która pokazała, że tytuły ze wschodu mogą być bardzo europejskie, a jednocześnie pozostają przepełnione azjatyckimi akcentami. I chociaż na początku miałem problemy z przyzwyczajeniem się do sterowania, to po pierwszej godzinie odnalezienie się w przestrzeni nie stanowiło już większego problemu. Nadszedł czas na...

Czytaj dalej
Sebastien De Cstell – „Ostrze zdrajcy” – recenzja
maj17

Sebastien De Cstell – „Ostrze zdrajcy” – recenzja

„Trzej muszkieterowie” – to przyszło mi na myśl, gdy zabrałem się za lekturę „Ostrza zdrajcy”. Powieść ta świetnie łączy fantasy z elementami gatunku zwanego płaszczem i szpadą. To lektura lekka, czasem drastyczna i całkiem zgrabnie opowiedziana. Nie jest to kolejna „Czarna kompania” Glena Cooka, ale także nie pretenduje ona do tego miana. Warto dać jej jednak kredyt zaufania, bo czyta się ją jednym tchem. Sebastien De Cstell...

Czytaj dalej
Nighthaw-X3000 – recenzja
maj06

Nighthaw-X3000 – recenzja

Jak miałem lat 10, może kilka mniej lub kilka więcej, to w naszym mieście pojawiło się parę „klubów gier”. Wypełnione automatami na żetony pozwalały dzieciakowi pamiętającemu Pewexy na chwilę przybliżyć się do wirtualnego świata. Wtedy nie wiedziałem, czym jest własny komputer, a konsolę znałem tylko z automatu do Ponga. Teraz przychodzi moda na tytuły retro, takie, które na automatach zrobiłyby furorę. Jednym z nich jest...

Czytaj dalej
Rain World – recenzja
maj02

Rain World – recenzja

„Rain World” to opowieść o zwierzaku podobnym do kota, który musi odnaleźć się w niebezpiecznym, pełnym drapieżników oraz deszczu świecie. Ta niezależna produkcja pokazuje, że gra nie musi posiadać świetnej, pięknej grafiki, by przyciągnąć na dłuższy czas. Z drugiej strony to także tytuł niezmiernie wymagający, w którym wszystko chce zabić i pożreć naszego stworka. Całe szczęście możemy próbować walczyć o przetrwanie. Rain World...

Czytaj dalej
Styx: Shards of Darkness – recenzja
kwi25

Styx: Shards of Darkness – recenzja

Jeszcze całkiem niedawno kończyłem Thiefa, a teraz wreszcie zabrałem się za „Dishonored”, gdyż kupka wstydu, jaką posiadam, jest bardzo duża. W międzyczasie przyszło mi pograć w „Styx: Master of Shadows”, który opowiadał o przygodach goblina złodzieja. Jeśli ktoś wcześniej grał w „Of Orcs and Men”, to postać Styxa nie będzie mu obca, a jeśli nie, to i bez tej wiedzy ukończenie najnowszej gry o przygodach zielonoskórego rabusia...

Czytaj dalej