Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

KSIĄŻKI

Siergiej Łukjanienko – “Nocny Patrol”

ON:

Rosja ma kilka towarów importowych, które smakują lepiej, niż rosyjska wódka. Jednym z nich są rosyjscy pisarze. Nie tylko ci, zajmujący się klasyczną prozą, ale też ci piszący fantastykę oraz science-fiction. Literatura ta jest specyficzna, inna niż Zachodnie powieści iwydaje mi się, że przez kulturowe naleciałości bardziej bliska polskiemu czytelnikowi. Dziś będzie o „Nocnym Patrolu” Sergieja Łukjanienki.

Współczesna Moskwa. Miasto ogromne, przeludnione i podzielone pomiędzy biedotę i bogaczy. Można powiedzieć, że panuje tutaj swoista równowaga, której pilnuje niewidzialna siła. I tak właśnie jest. Przeciętny mieszkaniec nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdzieś tam, w budynkach, w podziemnych mieszkaniach i na dachach wieżowców stoją dwie siły, które toczą walkę od tysięcy lat. Jedni to ci dobrzy, czyli siły Jasności, drudzy to zła część otaczającej nas rzeczywistości, czyli siły ciemności.

Obie grupy wzajemnie się uzupełniają. Są nierozłączne, są jak biały i czarny, zimny i gorący, miłość i nienawiść. Ich „zawieszenie” broni opiera się o Traktat, który nie tyle zabrania używania siły, co ją ogranicza i zezwala na jej użycie w różnych przypadkach. Jednakże aby nie doszło do samowoli, pojawiły się instytucje Nocnego i Dziennego Patrolu. Obie pilnują, aby żadna ze stron nie przechyliła szali równowagi na swoją stronę. Panują reguły, a wszelkiego rodzaju zmory i bestie mają swój świat. W nim przyjdzie nam poznać Antona, jednego z Jasnych. Młodego Oficera moskiewskiego Patrolu. Mężczyzna ten trafia na coś, co może mieć związek z przepowiednią o narodzinach maga. Osoby, której moc może zachwiać całą równowaga i zagrozić życiu nie tylko „Innych”, ale i ludzi.

Co ciekawe – walka dobra i zła, odbywająca się na ulicach metropolii, zawoalowana jest do granic możliwości. Wybuch bomby, czy inny akt terrorystyczny to tak naprawdę skutek uboczny walki między ugrupowaniami. Największym problemem jest to, że ofiarami często są także nie mający o niczym pojęcia ludzie. Łukjanienko pokazuje jeszcze jedną rzecz. W świecie dobrych i złych istot, zwanych często Innymi, znajdzie się miejsce na typowo ludzkie zachowanie. Jest knucie, zdrada, kombinacje, przekupstwo. Tutejsze urzędy są tak samo skorumpowane, jak te w ludzkim świecie, a poświecenie jednej osoby w imię „dużego dobra” przychodzi władykom z bardzo dużą łatwością.

Łukjanienko stworzył spójny i prawdziwy świat. Wampiry i wilkołaki, magowie i wróżki, południce i inne stwory wtapiają się w ściany moskiewskiego miasta, pasując do niego idealnie. Folklor, jaki znamy z opowieści pra, pra, prababek, stał się istną skarbnicą dla pisarzy i tak jest w tym przypadku. Opowieść pisarza jest dynamiczna, wręcz komiksowa, czasem może za bardzo moralizatorska i przewidywalna, ale nie przeszkadza to w lekturze. Dodatkowo nowe wydanie, które spowodowało, że ceny unikatów na allegro drastycznie spadły, jest naprawdę bardzo ładne, Szczególnie grafiki na okładkach, przypominające trochę prace Templesmitha, ale to moje subiektywne zdanie.

„Nocny Patrol” przeczytać warto.