Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

FILMY

Snow White and the Huntsman

ONA:

Zachęceni wieloma pozytywnymi recenzjami z grona naszych znajomych, wybraliśmy się do kina na „Śnieżkę”. To praktycznie ta sama historią, którą znamy z bajek, z małymi zmianami, ale całość ogląda się dość sympatycznie, bo czego by nie mówić o tym dziele – jest ono piękne. Plus niebywale piękna jest też Charlize Theron!

Film jest mroczny. Mamy tu wszystkie formy zła: od morderstw, przez wojny. Mamy tu tajemne sztuki magiczne, zaklęcia i klątwy. Mamy krew, śmierć, łzy. Mamy walkę. Oczywiście – walkę o władzę.

Dawno, dawno temu w pewnym królestwie, żył król i królowa. Urodziła im się córka, o skórze białej jak śnieg, włosach kruczoczarnych i czerwonych ustach. Była najpiękniejszą w całym królestwie. Sielanka nie trwała długo, bowiem królowa umiera. Niedługo potem król staje do walki z dziwną, złą armią. Pokonuję ją i ratuje zakutą w kajdany zakładniczkę, piękną Rawennę. Jak się potem okazuje, cała walka była jedynie podpuchą, sidłami na króla, który zauroczony piękną niewiastą, żeni się z nią dzień później. A z kolei blondyna wbija mu nóż w samo serce w noc poślubną. Pewnie chciała być dziewicą. Z kolei mała Śnieżka zostaje osadzona w wieży, z której ma nigdy nie wyjść.

Dzieje się jednak inaczej. Śnieżka ucieka z niewoli, a tuż za nią idzie łowca, który z rozkazu królowej, ma ją dostarczyć z powrotem do lochów. Dlaczego księżniczka jest taka cenna? Rawenna swoją urodę i moc pozyskuje z dziewczyn i kobiet, z których wysysa to co najlepsze. Serce Śnieżki ma zagwarantować jej nieśmiertelność.

Łatwo przewidzieć jak cała historia się kończy, niemniej – jest dość spektakularnie. Tak jak wspomniałam, najmocniejszym punktem jest Charlize. Jest tak piękna, tak majestatyczna, że aż boli. To kwintesencja tego wszystkiego, o czym marzą (skrycie lub mniej) wszystkie kobiety. Ogromny plus za efekty. To plus zdjęcia daje przepiękny obraz bajkowej krainy, w której wszystko jest możliwe.

Jeżeli chodzi o minusy to nawet nie wiem jak dobrze mogłaby zagrać Kristen Stewart, ona zawsze będzie już tylko Bellą-otwieraczem. Ba! Tu dalej ma non stop rozchylone usta i nerwowo poprawia włosy. Ma dziewczyna potencjał, że rola w sadze „Zmierzch” ja mocno zaszufladkowała. Wybitnie źle oglądało mi się tytułowego Łowcę, czyli (Chris Hemsworth), który bardziej przypominał mi jakiegoś rosyjskiego zbiro-drwala, niż postać bajkową. Ale może taki był zamiar?

Niemniej strasznie mnie to cieszy, że twórcy ekranizują moje ulubione bajki. A do tego robią to w bardzo fajny sposób, który sprawia, że całość nie jest dla dzieci.

ON:

Bella Łabądek, dziewczę o sercu czystym jak woda źródlana, skórze białej jak śnieg, włosach czarnych jak pióra kruka i ustach czerwonych jak krew. Wychowuje się pod opieką króla ojca, po tym jak umiera jej matka. Smutek króla trwał długo do czasu, aż po wygranej bitwie (jacyś kolesie z krzemu najechali mu włości), w wozie więziennym zobaczył na swoje oczy blond objawienie. Jak to w przypadku facetów bywa, mały dyktator poniżej pasa pchnął władcę do decyzji zaślubin byłego jeńca. Szybka, koronacja, szybka noc poślubna podczas, której król traci serce dla swojej damy (dosłownie) i szybko w królestwie na tronie siada zła królowa. Tak właśnie wygląda pierwsze 20 minut nowej „Królewny Śnieżki i Łowcy”. Zła królowa więzi Bellę, która dzięki swojemu, sprytowi i zardzewiałemu bretnalowi, daje nogę do mrocznego lasu. W lesie nie działają czary groźnej damy, więc trzeba osobiście wyłuskać łabądka ze szponów potwornych drzew. Dlaczego? Bo serce Śnieżki da królowej życie wieczne. W tym momencie, na scenę wkracza, zawadiaka, pijus (problemy osobiste) i przystojny zakapior – łowca, który ma przyprowadzić księżniczkę z powrotem. Co dalej zobaczcie sami.

Mimo bardzo pozytywnych recenzji, nie jest to film, który jest wyjątkowy. Jest ładnie nakręcony, ma kilka naprawdę klimatycznych scen. Ale ta baśń mimo, że w wersji dla dorosłych, nie jest wyjątkowa. Daleko jej do mojego ulubionego Willow, który mimo, że lat ma wiele, dla mnie jest niedościgniony pod względem brudnego fantasy.

No i jeszcze jedna sprawa, Bella Łabądek zawsze dla mnie będzie matką wamprzych bękartów. Niestety ta rola przyczepiła jej na stałe etykietkę, którą ciężko jej się będzie pozbyć.