ONA:

Lubię otaczać się ładnymi rzeczami. Lubię ładne szkło i zastawę, lubię latarenki, które mrugają do mnie wieczorami, lubię ładne materiały, ładne oświetlenie. To przyszło z czasem. Kiedyś zupełnie mnie to nie interesowało i szczerze powiedziawszy nawet nie zwracałam na takie bzdurki uwagi. Dużo się zmieniło, gdy zaczęłam mieć swoje 4 kąty.

Dlaczego o tym piszę? Bo wśród tych ładnych rzeczy są też książki. A je uwielbiam ponad wszystko. Są różne. Lepiej i gorzej wydane. Z miękkimi okładkami, z twardymi, tłoczone, gładkie, z kolorowymi obwolutami. Mają różne papiery, różne czcionki, nie wspominając o samej zawartości. Książka, o której dziś napiszę, jest pod każdym względem wyjątkowa. Nie ma w niej porywającej fabuły i właściwie ma tylko jednego bohatera. Nie jest klasyczną biografia, ale w dużej mierze odkrywa nam przed sobą sporo. „Świat według Karla” to książka z cytatami. Niby nic, a jednak – bardzo wiele. 

Mistrz, ekstrawertyk, mędrzec. Bywa ostry, bywa cięty. Jest błyskotliwym rozmówcą, który umie słuchać, ale jest też mistrzem zakładania masek, które przywdziewa w każdej chwili. Nie ma jednego Karla. Jest ich wielu. „(…) przecież i tak dwadzieścia cztery godziny na dobę gram rolę. Nawet przed samym sobą” – tak mówi. Stworzył swój własny obraz, swoją dziwną, inną i bardzo przemyślaną rzeczywistość. Jego poglądy są radykalne. Ale przy tym wszystkim jest artystą kompletnym. Bez żadnych wymówek. Możemy mu zazdrościć, ale nie sukcesów i milionów, tylko tego, że jest takim aktywnym człowiekiem, który burzy mury. Dla niego luksusem jest to, że jest mu dobrze – dobrze z samym sobą. „Moja osobowość medialna to marionetka. Ja pociągam za sznurki. Najważniejsze to nie poplątać sznurków”.

„Świat według Karla” to zbiór cytatów samego Lagerfelda, które dla wielu czytelników mogą być czymś, co włożą pomiędzy pozycje sci-fi. Zresztą, sam projektant taki jest. Każda jego wypowiedź jest cięta i ostra, ale jest też w nich sporo sensu. Kpi, by po chwili wychwalać coś pod niebiosa. Otwiera się, by potem z impetem zatrzasnąć drzwi, bądź też włożyć kolejną maskę. Pozycja ta jest genialnie wydana. Świetny papier, fajnie pokazane cytaty, przy zachowaniu minimalizmu, z którego Karl słynie. A wartością dodatkową jest trochę inne spojrzenie na samego artystę i na świat. Mimo tego, że Lagerfeld jest bardzo czarno-biały, to rzeczywistość wcale taka być nie musi.

Ta książka to świetny prezent dla fanów designu i wzornictwa, bo jest naprawdę bardzo dobrze wydana. To również nie lada gratka dla osób, które zafascynowane są modą.