Walter Isaacson – „Innowatorzy” – recenzja

Walter Isaacson - "Innowatorzy" - recenzja

Kocham Gibsona, Sterlinga, Stephensona. Te trzy nazwiska pokazały mi przyszłość, odkryły przede mną gatunek zwany Cyberpunkiem. Nie byłoby go jednak, gdyby nie rozwój technologii, gdyby nie pewne pomysły i idee, które można było przekuć na coś więcej. Nauka i literatura SF idą ze sobą w parze, trzymając się za cybernetyczne dłonie, a światłowodami płyną miliony informacji, które pozwalają nam na rzeczy, o których 20-30 lat temu czytaliśmy tylko w książkach. Gdy zabierzemy się za lekturę „Innowatorów” Isaacsona, zdamy sobie sprawę z tego, jak wiele osób miało wpływ na to, jak wygląda współczesny, przepełniony technologią świat. Walter Isaacson – „Innowatorzy” – recenzja

Walter Isaacson ma ten dar, którego brak wielu innym autorom powieści bazujących na faktach. Potrafi przekuć rzeczywistość w piękną współczesną baśń. To coś w rodzaju urban fantasy, które musi poznać każdy geek, fan technologii. Jego doświadczenie w opracowywaniu materiałów i wyciągania z nich najciekawszych i najważniejszych rzeczy jest niesamowite. Dodatkowo lekkość pióra sprawia, że książki tego autora, pomimo tego, że mają po kilkaset stron, czyta się bardzo lekko. Czasem nerdowskie opisy mogą lekko zniechęcić osoby, które nie do końca interesują się budową urządzeń, ale to chyba drobiazg.

„Innowatorzy” to dzieło inne niż biografia ojca Apple. Więcej tutaj opowieści dobrego kumpla, który zna się na temacie. To coś w rodzaju rozmowy przy kawie, która ciągnie się przez kilka dni. Podczas lektury tego dzieła dowiemy się ciekawych rzeczy, nie tylko o tych największych i najbardziej znanych nazwiskach, jakie nie schodzą z ust podczas rozmów o technologiach. Wszystko bowiem zaczyna się dużo wcześniej, niż możemy zdawać sobie sprawę. Sterling i Gibson pisali o maszynie różnicowej, tyle że robili oni to trochę inaczej, wykorzystali ją w steampunkowej historii. Isaacson skupił się na jej pochodzeniu, na osobach, które miały ogromny wpływ na jej powstanie. Wielu z nas postaci takie jak Ada, hrabina Lovelace (córka Lorda Byrona) nic nie mówią. Są one jednak bardzo ważne w procesie powstawania technologii, który trwa od wieków. Zaczynając swoją opowieść mniej więcej w 1822 roku, Isaacson prowadzi nas przez kolejne dziesięciolecia i stara się udowodnić tezę, że współczesne odkrycia nie są zasługą pojedynczych, zamkniętych w garażach wynalazców, ale są dziełem współpracy wielu osób, które uzupełniają wzajemnie swoją wiedzę. W tej opowieści przychodzi czas na pokazanie tych, o których często się zupełnie zapomina lub wspomina przypadkowo, a nie zawsze tak powinno być. Vannevar Bush, Alan Turing, John von Neuman, J.R.C. Licklider, Doug Engelbart, Robert Noyce, Tim Berners-Lee, Page to tylko część nazwisk, które miały ogromny wpływ na rozwój technologii.

Książka podzielona jest na kolejne segmenty, rozdziały skupiające się na poszczególnych etapach odkryć. Są układy scalone, oprogramowanie, Internet, komputery osobiste itd. Wszystkie one wzajemnie się przeplatają i doprowadzają nas do ery współczesnej, gdzie Facebook i Google to bogowie sieci.

Lektura obowiązkowa dla każdego fana technologii.

Walter Isaacson – „Innowatorzy” – recenzja

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Autor: Marudy

Podziel się postem
468 ad