Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

gry planszowe/stolikowe/karciane

World of Tanks: Rush

ON:

W „World of Tanks” gra na całym świecie ogrom graczy. Jedni na komputerach, inni zaś na konsolach. Niezależnie od wybranej platformy zasady walki są proste i brutalne: przeżyć i zniszczyć jak największą ilość pojazdów przeciwnika. Nic więc dziwnego, że każdego dnia na wirtualnych polach bitwy pojawiają się dziesiątki tysięcy czołgów i zbierają one krwawe żniwo. Nie musieliśmy długo czekać, aby na naszych stołach pojawiła się karciana wersja tego wielkiego hitu: „World of Tanks: RUSH”.

Zacznijmy od samego wydania. W Polsce wydawcą tego tytułu jest dobrze znany REBEL, a to daje pewność, że dostajemy do ręki produkt premium. Wydanie „WofT:RUSH” posiada zgrabne ciemne pudełko z nieodłącznymi grafikami czołgów, w którym znajduje się cały potrzebny do gry stuff. W tym przypadku jest to ponad 200 kart. Karty są ładnie ilustrowane i wydrukowane na wysokiej klasy kartonikach. Dodatkowo polskie wydanie zawiera kod na DLC do komputerowej wersji gry, odblokowuje on czołg Pz.Kpfw. B2 740 (f). Taka miła niespodzianka dla graczy.

world of tanks rush marudzenie

Sama gra to typowa stołowa karcianka, w której zasady walki nie będą obce graczom w „Magic the Gathering”. Tutaj także karty pojazdów posiadają obronę i atak, które porównuje się z obroną i atakiem przeciwnika. Podobnie jest z „przyzywaniem” pojazdów. Aby rozpocząć proces rekrutacji musimy zapłacić w surowcach równowartość kosztu pojazdu. Przypomina to trochę „tapowanie” landów w MG. Jednak na tym kończy się podobieństwo „World of Tanks: RUSH” z produkcją „Wizadrów”.

wot rush marudzenie

W karciane czołgi można zagrać równie dobrze w dwie, jak i w pięć osób, jednak tylko te duże rozgrywki dadzą o wiele więcej emocji. Związane jest to z tym, że przy większej liczbie przeciwników trzeba główkować i kombinować. Nie oznacza to jednak, że grając tylko z jedną osobą nie będziemy się dobrze bawić. Na początku gry każdy z graczy otrzymuje swoje zasoby, a do dyspozycji ma trzy bazy. Jeśli przeciwnik zniszczy je wszystkie – w tym momencie kończymy grę. Aby bazy były bezpieczne możemy chronić je przy pomocy dostępnych w grze kart jednostek. Każda z nich ma inne charakterystyki, a wiele posiada dodatkowe umiejętności specjalnie. Te same jednostki możemy wykorzystać do ataku na bazę przeciwnika. Gra podzielona jest na tury, a w każdej z nich występuje kilka faz. Jest faza naprawy, werbunku i ataku. Za dobrze wykonane akcje przyznawane są medale, które decydują o wygranej na samym końcu gry.

wot rush marudznie

Zasady gry nie są zbyt skomplikowane i nawet osoba mniej obeznana z karciankami powinna sobie dać radę z „World of Tanks: RUSH”. Dodatkowo zawsze można zmodyfikować zasady rozgrywki na swoje potrzeby, tak aby to Wam grało się najlepiej. Średnio jedna partia trwa około 20-30 minut, co nie jest długo i jest naprawdę miłym przerywnikiem od codziennych obowiązków. Właściwie nie mam zastrzeżeń do polskiego wydania gry, poza jednym małym drobiazgiem. Mianowicie chodzi o instrukcję. Jest ona trochę chaotycznie napisana, szczególnie jeśli ma ją przeczytać osoba w karcianki nigdy nie grająca. Brak tutaj takiego małego poradnika w pigułce, mającego pomóc tym, którzy stawiają w czołgowym świecie pierwsze kroki.

Całość oceniam na mocną czwórkę w pięciostopniowej skali. Jest to na pewno świetny produkt dla graczy w „World of Tanks”, trochę mniej może zainteresować osoby nie znające tej produkcji. Z drugiej strony ta karcianka świetnie nadaje się na wieczór przy piwku z czterema kumplami.

Grę można kupić tutaj.