Antonia Senior – Córka rewolucji – recenzja

Antonia Senior - Córka rewolucji recenzja

Podobno ta książka to druga część burzliwej powieści. Podobno jest nawet lepsza, niż pierwsza, bo ma zdecydowanie więcej dramatyzmu i napięcia. Mnie jakoś wybitnie nie zachwyciła, chociaż jestem przekonana, że znajdzie się ogrom czytelników, którzy połkną ją na raz. Szczególnie wśród kobiet.

Antonia Senior – Córka rewolucji – recenzja

Londyn, XVII wiek. Główna bohaterka to bardzo inteligentna kobieta, ale niestety – kobieta. Jej bracia mogą wszystko. Do tego walczą ze sobą po dwóch różnych stronach. A ona? Ona do tego wszystkiego zakochuje się w mężczyźnie. I nie dostaje zgody na ten związek.

Henrietta jest kobietą, w której w jednej chwili obudziło się wiele emocji. Zaangażowała się w spór polityczny, zakochała się, obudziła się w niej także ambicja. Chciała ratować swoich bliskich, ale chciała też pozostać w zgodzie ze swoimi ideałami. No i jeszcze dochodzi do głosu lojalność. Wobec kogo?

Plusem tej książki jest to, że nie jest klasycznym romansidłem – ckliwym i słodkim. Tu mamy zarówno powieść historyczno-polityczną, jak i psychologiczną. Wszystko całkiem fajnie wyważone. Nawet „ponurość” i „przytłoczenie” są w takich miejscach, w których powinny być.

Natomiast mimo swoich zalet – dla mnie to czytadło. Przeczytałam raz, jakoś wybitnie się nie wkręciłam. Wydaje mi się, że mogła być dokładniejsza w wielu aspektach. Trochę bardziej zaskakująca, tajemnicza. Można przeczytać!

Tagi: Antonia Senior – Córka rewolucji – recenzja, książki recenzja, blog recenzencki, blog popkulturowy, blog marudzenie, recenzja książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Autor: Paulina W

Podziel się postem
468 ad