Uwielbiam tytuły, które pojawiają się w ramach programu ID@Xbox. Dzięki niemy mam okazję poznać więcej naprawdę dobrych gier niezależnych, które dosłownie zalewają teraz rynek. Najlepsze jest to, że ich cena to przeważnie kilkanaście złotych – często mniej niż koszt paczki fajek. Więc jeśli ktoś pali pety, to lepiej niech sobie kupi grę. Będzie i zdrowszy, i czas spędzi w przyjemniejszy sposób.

Ostatnio w ramach wspomnianego programu pojawiła się gra „Kaiju Panic”. Chyba najłatwiej będzie zakwalifikować ją do swoistego rodzaju strategii, która wymaga od nas uratowania miasta oraz jego mieszkańców przed atakiem dziwacznych potworów. Wszystko opatrzone jest kolorową, bardzo uproszczoną, ale sympatyczną grafiką. Wygląda to naprawdę niesamowicie dobrze. Niech was nie zwiodą te kolory i uproszczenia, bowiem „Kaiju Panic” nie jest grą dla dzieci. Nie z racji jakiejś brutalności, ale dlatego, że jest po prostu trudna i bardzo wymagająca.
image
W rozgrywkę wprowadza nas statyczny komiks, który opowiada o pewnym meteorycie, który upadł gdzieś w Europie. Na miejscu katastrofy pojawiają się dziwne stworzonka, które nie należą do zbyt towarzyskich. Rozpoczynają swój zabójczy podchód w stronę najbliższego miasteczka. Na każdym kontynencie mamy do obronienia pięć miast. Poza tym posiadamy dostęp do laboratorium, w którym możemy odkrywać nowe bronie, badać gatunki potworów oraz zapoznać się z naszym personelem. Każde miasto posiada kilka celów, które należy osiągnąć, aby przejść dalej. Przeważnie to obrona wszystkich budynków i uratowanie wszystkich cywilów. Czasami dochodzą nowe, bardziej zakręcone zadania, np. zdobycie 100 jednostek szlamu, który pozostawiają po sobie fioletowe stworzenia.
image-3
Aby zacząć musimy zbudować fabrykę, która wydobywa kryształy, będące walutą, za którą można kupić inne budynki i umocnienia. Następnie musimy obwarować swoje miasto i przy okazji zrealizować powierzone nam zadania. Od czasu do czasu na planszy pojawiają się fiolki, które pozwalają nam na kupowanie nowych rozszerzeń w naszym laboratorium. To właśnie badania pozwalają nam przeżyć kolejne ataki. Lepsza broń, dostosowana do pancerzy, zasieki, czy nawet nalot atomowy, to drobiazgi, które niejednokrotnie przeważają szalę zwycięstwa na naszą stronę.
Aby nie było nam za łatwo – zasoby są ograniczone, potwory atakują z różnych stron, a budynki rozsiane są po całej mapie. Trzeba naprawdę się nagimnastykować, aby zaliczyć wszystkie zadania na każdym z poziomów.
image-1
„Kaiju Panic” to gra dla cierpliwych osób. Pokonywanie kolejnych leveli staje się coraz trudniejsze i bardziej wymagające, ale uratowanie każdego miasta daje naprawdę dużą frajdę. Warto zagrać.