Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

Baner GRY RECENZJA

Mars: War Logs – recenzja

mars war logs recenzja

ON:

„Mars: War Logs” nie zachwycą piękną grafiką, niesamowitymi dialogami i niesamowitą walką. Brakuje mu wielu rzeczy, ale jest to jednocześnie tytuł, który ma ogromne ambicje. Niewielki budżet pozwolił ekipie Spiders na stworzenie gry, która potrafi wciągnąć pomimo swoich wad i braków. Mars: War Logs – recenzja

Akcja gry dzieje się na Marsie: postapokaliptyczna wizja Czerwonej Planety nie jest może tak drastyczna, że nie pozostawia żadnej nadziei, ale zmusza do myślenia i zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Rys historyczny, podawany przez twórców, jest trochę spłycony. Wiele rzeczy dowiemy się z samej gry, ale duża ilość informacji zrodzi się jedynie w naszych głowach. Czasem więcej trzeba sobie dopowiedzieć, niż zdołamy się dowiedzieć. Właśnie brak dużej ilości „mięsa” oraz czasami drętwe dialogi sprawiają, że pod względem przedstawionej opowieści gra nie wyróżnia się na tle innych, a czasem wypada wręcz blado.

Mars został skolonizowany dziesiątki lat temu. Ludzie wyssali go do reszty. Największą władzę mają dwie organizacje, kontrolujące źródła wody. Szybko jednak pojawią się inne osoby. Technomancerzy – ci, którzy są elitą intelektualną i technologiczną. Są darzeni ogromnym szacunkiem i budzą powszechny strach. Nasz bohater zwie się Roy, chociaż nie jest to jego prawdziwie imię – z pewnych powodów odrzucił swoje dawne, aby odciąć się od przeszłości. Roy jest jeńcem wojennym, którego nie zdziwią już żadne okrucieństwa. Jaki będzie ten mężczyzna zależy tylko do nas. To my naszymi wyborami wykreujemy jego historię i charakter. Nasze wybory mają wpływ na wydarzenia, które obserwujemy na ekranie. Nie jest on jakiś niesamowity, ale miło jest wiedzieć, że ścieżka, którą wybraliśmy niesie za sobą konsekwencje.

mars war logs recenzja marudzenie

Poza tym Mars jest miejscem, które bardziej przypomina podzielone na strefy więzienie, a ludzie dzielą się na tych dobrych i tych złych. Znajdziemy tutaj chyba każdą możliwą osobowość. Są idealiści, dobrzy Samarytanie, rewolucjoniści, ale także szumowiny, zdziry i ludzkie kanalie. To trochę takie ludzkie bagno. Prowadzi to do sytuacji, w których niektóre zadania trzeba będzie rozwiązywać siłowo. Swoją drogą walka, jest chyba najbardziej dopracowaną częścią gry. Zmusza nas do kombinowania, strategicznych posunięć i drastycznych decyzji. Szkoda tylko, że nasi towarzysze zachowują się czasem jak dzieci we mgle, a ich przydatność bojowa jest praktycznie zerowa. Do plusów „Mars: War Logs” należy zaliczyć jeszcze interfejs, system craftingu oraz czytelną i bardzo przejrzystą mapę. Pytanie czy to wystarczy, aby gra była dobra?

Gra studia Spiders ma swoje momenty, które mogą zachwycić fanów przygód spod szyldu SF. NIe jest ona przesadnie długa, ale pozwala na oderwanie się od tych drogich, reklamowanych wszędzie produkcji.

Mars: War Logs – recenzja