ON:

Czasami mamy ochotę wyrżnąć wszystkich dookoła, a później – jakby było nam mało, to jeszcze resztę populacji. Ktoś nas wkurzy, mamy zły dzień lub po prostu, ot tak, dla zasady. Dobra wygłupiam się, ale scenariuszy, w których cała populacja gnie w męczarniach, jest wiele. Pojawiły się w filmach, książkach i grach komputerowych. Jedną z nich jest znana z przeglądarki „Plague Inc., która pojawiła się także na konsolę Xbox One.

Szczęśliwe życie wirusa

„Plague Inc: Evolved” to swoista strategia, która wymaga od nas takiego zarządzania bakterią, wirusem, pasożytem lub inną zarazą, aby wykończyć wszystkich ludzi na Ziemi. Inaczej mówiąc: jesteśmy odpowiedzialni za ludobójstwo na masową skalę. Wszystko zaczyna się w jednym, wybranym przez nas kraju. Od jednego zarażonego naszym cholerstwem człowieczka. W czasie gdy on jeszcze nic nie wie, my zbieramy punkty DNA, za które będziemy sobie ewoluować, rozwijać się i utrudniać znalezienie szczepionki. Tak będą mijać godziny i dni. My zaś możemy obserwować, co się dzieje na całym świecie. Widzimy ruch pomiędzy portami, lotniskami. Widzimy, jak rozprzestrzenia się zaraza i ewoluujemy dalej. Przyśpieszmy ludzką agonię, dodajmy możlwość przenoszenia się drogą kropelkową i przez dotyk, może jeszcze odporność na wysokie i niskie temperatury, a najlepiej jeszcze, aby zarazki roznosiły też gołębie, te srające wszędzie, latające pojemniki na bakterie.

Zarządzanie, to podstawa epidemii

Niezależnie gdzie zaczynamy grę, musimy posłużyć się pewnym planem: gdy ludzie za szybko zorientują się, co się dzieje, to zaczną zamykać lotniska i porty, co może bardzo utrudnić przedostanie się na inne kontynenty i do innych państw. Mamy przecież swoje cele. Mnogość scenariuszy jest tutaj niesamowita. Możemy doprowadzić do powstania ludzkich zombie, dodatek pozwala nam na przejęcie władzy nad światem przez inteligentne małpy. Dochodzą do tego scenariusze historyczne, które pozwalają nam rozegrać prawdziwe plagi i epidemie, które cierpiała ludzkość. Najlepsze jest to, że przy takiej mnogości ustawień i zmiennych nie ma możliwości, aby nasza gra się powtórzyła. Prawdopodobieństwo pojawiania się identycznego rozkładu jest równe zeru. Świetna sprawa.

Uproszczona grafika

Ponieważ „Plague Inc: Evolved” jest strategią rozgrywaną na jednej planszy i kilku ekranach – nie ma tutaj grafiki, która opiera się na efektach, poziomach naświetlenia, poligonach itd. To prosty interfejs, często oparty na piktogramach, które będą czytelne dla gracza w Polsce, USA, czy Kanadzie. To właśnie uniwersalność jest mega dużym plusem. Gra dopasowana jest do każdego gracza, niezależnie od jego narodowości – super rozwiązanie.

Ciężki los bakterii

„Plague Inc: Evolved” jest grą wymagającą. Nawet na niskim poziomie trudności zagłada całej ludzkości nie jest łatwa, a trzeba przyznać, że na nim ludzie nie myją rąk, co znacznie ułatwia przenoszenie chorób. Wiele razy było tak, że przez moje złe decyzje gra kończyła się po kilku minutach. Małe niedopatrzenie, przegapienie jakiegoś zdarzenia powodowało, że po kilku chwilach pojawiało się ONZ z upragnioną szczepionką. No i najważniejsze jest to, że to tytuł, który można włączyć na 20 min, ponieważ tyle mniej więcej trwa jedna mała zaraza. Warto.