
The Bourne Legacy
ONA: Dawid z obłędem w oczach czekał na nową część sygnowaną nazwiskiem Bourne’a. Ja tak sobie. Jeden z punktów, dla którego w ogóle brałam się za oglądanie tych filmów, czyli Matt Damon, w tej ekranizacji nie […]

ONA: Dawid z obłędem w oczach czekał na nową część sygnowaną nazwiskiem Bourne’a. Ja tak sobie. Jeden z punktów, dla którego w ogóle brałam się za oglądanie tych filmów, czyli Matt Damon, w tej ekranizacji nie […]

ONA: Zaczyna się jak w bajce. On przystojny, ona przepiękna. Do tego jakże urocze dziecię, świetny dom, kariery, toyota prius. Są tacy wspaniali. Aż tu nagle, któregoś wspaniałego poranka, do domu wpada policja, zgarniając kobietę, […]

ONA: Układ prawie idealny. Ona: headhunterka, która ponoć ma problemy emocjonalne. On: młody i kreatywny, zaczynający wspinać się na szczeble kariery. Z wielką niechęcią do zaangażowania się. Ich drogi oczywiście się krzyżują. Oboje są świeżo […]

(*But Were Afraid to Ask) ONA: Złapaliśmy jakąś wczutę na Allena. Ja zaproponowałam film, którego nie widział Dawid, a Dawid, którego ja nie widziałam. Więc wieczór z „Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście […]

ONA: Właściwie, to mama najbardziej chciała ten film zobaczyć, więc w ramach rozpieszczania jej w okresie Dnia Matki, zabraliśmy szanownych rodziców do kina. Pierwsze chwile – WTF?! Poszłam z własnej, nieprzymuszonej woli na film, w […]

ONA: W 1996 miałam 10 lat, biegałam w różowych rajtkach po wsi i kochałam już Freddie’go Mercury’ego, ale za bardzo mnie filmy nie interesowały. Dawid natomiast miał lat 16 i poszedł na ‘The Rock’ do […]

ONA: Klasyczne amerykańskie, bohaterskie kino akcji. Na własne życzenie sprowadzamy na Ziemię alienów, którzy – o łał – nie lubią nas bardzo. Mamy też prawdziwego Rude Boya, który nie ma za bardzo zasad, dysponuje za […]

ONA: Właściwie, chciałabym opisać oba te filmy w jednym poście. Dlaczego? Bo w dość krótkim czasie ekranizacje książki Larssona zagościły w naszym domowym kinie. Na pierwszy rzut poszła cała trylogia w wersji skandynawskiej, czyli ‘Millennium: […]

ON: No to mamy Miami. Od razu myślę sobie Don Johnson i Philip Michael Thomas. To flamingi na czołówce i szalone kolorowe marynarki i mokasyny. No tak było 1984 roku (no całe szczęście nie orwelowskim), […]

ONA: Uwielbiam oba te filmy. To nie są pozycje wyjątkowo wysublimowane, ale cóż, widocznie mam prosty gust. Filmy są mega i tyle. Szybkie, bardzo dynamiczne, wręcz psychodeliczne sceny, wszystko pędzi, gna, adrenalina rośnie radośnie. Główny […]