
LOVELACE
ONA: Linda Susan Boreman urodziła się w 1949 roku w Dużym Jabłku. Jej rodzice wychowywali ją w duchu chrześcijańskich wartości, a ona sama w szkole średniej była nazywana „Panną Święta Święta”. Mając 20 lat poznała […]

ONA: Linda Susan Boreman urodziła się w 1949 roku w Dużym Jabłku. Jej rodzice wychowywali ją w duchu chrześcijańskich wartości, a ona sama w szkole średniej była nazywana „Panną Święta Święta”. Mając 20 lat poznała […]

ONA: Czekałam na ten film. Czekałam bardzo. Od pierwszych, nieśmiałych przebąkiwań na temat powstania tego dzieła, przez pierwsze zdjęcia z planu, kończąc na pierwszych trailerach. Czekałam, czekałam, czekałam i w końcu się doczekałam…

ON: Niektóre filmy są jak wino: najlepiej smakują zaraz po otwarciu butelki. Im więcej czasu upłynie od wyciągnięcia korka, tym gorsza jest zawartość szklanego naczynia. Taki los spotkał Przebudzenia z Robinem Williamsem. W latach 90-tych, […]

ON: Jeśli nie macie pomysłu na wieczór, to może do gustu przypadnie wam seans filmowy. Tym bardziej, że kończy się okres wakacyjny, a co za tym idzie – lekkie i łatwe komedyjki zostaną za chwilę […]

ONA: Michael Bay to jeden z moich ulubionych reżyserów. Właściwie – top 3, przy czym pozostali panowie, którzy zdobyli moje serce swoimi umiejętnościami reżyserskimi, należą do bardziej „szlachetnego” gatunku. Ale żaden z nich tak nie […]

ONA: Dzieci. Dla mnie – temat morze. Mogłabym godzinami opowiadać o tym, jak bardzo uwielbiam te podciepy, z którymi pracuję, bo są fantastyczni i sprawiają, że chce się chcieć. Z drugiej strony, zupełnie paradoksalnie, mogłabym […]

ON: “Są tylko dwie możliwości: albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie są równie przerażające.” – Arthur C. Clarke

ONA: „Musimy porozmawiać o Kevinie” to przykład filmu, który za bardzo przeżywamy przy pierwszym oglądaniu i który zyskuje niesamowite wartości, nie tylko ze względu na bardzo fajną i ciekawą fabułę, ale przede wszystkim na sposób, […]

ONA: Są różne sposoby spędzania piątkowego wieczoru. Można iść zabalować, urżnąć się w trupa i wrócić w niedzielę, można też zakopać się pod kołdrą i zapomnieć o całym bożym świecie. Można zakotwiczyć przy telewizorze, przy […]

ONA: Mój „patriotyzm filmowy” jest na niestety – bardzo niskim poziomie. Nie wiem czy wynika to bardziej ze znudzenia tym samym, smutnym grajdziołkiem fabularnym, czy z obrzydzenia non stop tymi samymi gębami, ale na 10 […]