
Machete Kills
ON: Nie można mówić, że Robertowi Rodriguezowi brakuje polotu i pomysłów. „Maczeta Zabija” jest filmem z gatunku tych, które się robi dla jaj. Wyciąga się kasę, zaprasza gwiazdy światowego kina, a później szyje się ubranko […]

ON: Nie można mówić, że Robertowi Rodriguezowi brakuje polotu i pomysłów. „Maczeta Zabija” jest filmem z gatunku tych, które się robi dla jaj. Wyciąga się kasę, zaprasza gwiazdy światowego kina, a później szyje się ubranko […]

ON: Moje muzyczne odkrycia zdarzają się przypadkowo. Siedzę przed komputerem, zabieram się za pracę i szukam odpowiedniego tła do wykonywanych zadań. Nocami idealnie nadaje się do tego Solar Fields, ale nie jest to oczywiście regułą. […]

ONA: Są filmy, które warto obejrzeć, bowiem ich fabuła, mimo lekkiego zagmatwania – wciąga i porywa. Ale tylko raz. Finał takiej produkcji jest zwykle na tyle intrygujący, że każdy kolejny seans będzie przynosił tylko solidniejsze […]

ONA: Moja mama zna mnie jak nikt inny. Rodzicielsko-kumpelska relacja, którą zbudowałyśmy wspólnie, robi swoje. Owszem, są momenty, kiedy w furii ciskam telefonem, a moim dzieciom zadaję pytanie, czy wiedzą co jest gorsze od mieszkania […]

ONA: Właściwie mogłabym ten film opisać jednym zdaniem, kilkoma wyrazami. Dokładnie 11 wyrazami. Oto one: „Ten film jest tak rozpaczliwie beznadziejny, że bolą od niego zęby.”

ON: Gdy dobre dziesięć lat temu po raz pierwszy instalowałem „Fable” na swoim blaszaku, nie spodziewałem się, że gra od Lionhead Studios będzie czymś, co podzieli świat graczy na obozy stojące po przeciwnych stronach „gameingowej” […]

ONA: Dziś nostalgicznie wracam do czasów dzieciństwa, kiedy to wszystko było proste, łatwe, bezproblemowe. Dorosłość, która złapała mnie nagle i niespodziewanie, nie wyparła ze mnie resztek wspomnień, smaku malinowej mamby, różowych rajtów na tyłku, pozdzieranych […]

ONA: Czekolady i filmów z Jasonem Stathamem nie odmawiam. Nawet, jeśli wiem, że jedno pójdzie w dupsko, a drugie najpewniej będzie słabawą sensacją.

ONA: „Carrie” – pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, kiedy słyszę to imię, to piosenka zespołu Europe. Tak, tego, którego wszyscy znają wyłącznie z powodu „The Final Countdown”, masowo granego przed wszystkimi sylwestrami. A […]

ONA: Po całym ciężkim, totalnie zakręconym i wyczerpującym tygodniu, nie ma to jak sobie zdechnąć w łóżku, pod kołdrą i z psem obok, i odpalić film o eutanazji. Perfekcyjnie, poważnie…