The Polka King - recenzja1

Jack Black należy do grona moich ulubionych aktorów. Dobrze mu patrzy z pyska, jest uroczy w tej swojej niegramotności i bardzo oddanie gra. Zawsze z muzyką! W roli zwariowanego nauczyciela w „Szkole rocka” był kapitalny, ale w „Holiday” też dał radę. Jako „Król polki” był świetny i szalenie autentyczny i…

…na tym kończą się zalety tego filmu.

The Polka King – recenzja

Podobno jest ktoś taki, kto nazywa się Jan Lewan. Mieszka sobie w Stanach i jak dla mnie jest jednym z tych „polaczków”, przez których my nigdy nie będziemy mieli zniesionych wiz do USA.

Pan Lewan w Stanach znalazł żonę, założył zespół muzyczny, z którym grał polkę w różnych tańcbudach, a potem zapragnął dorobić się bardziej. Najpierw założył sklep z pamiątkami z Polski, coby rodakom na emigracji umilić ten czas i wypełnić jakoś tęsknotę za mateczką ojczyzną. Ale to było ciągle mało! Ileż można handlować bursztynem i krakowskimi strojami? No to padło na cholera wie jakie inwestycje plus wycieczki do krajów europejskich, wizyty z papieżem i inne bzdury, a naiwni ludzie dawali mu pieniądze, bo pan Lewan jak nikt potrafił popchnąć im bajerę. Zresztą, skoro zna się z JEDYNYM SŁUSZNYM PAPIEŻEM, to przecież ich nie oszuka, prawda?

Aaaaaa GUZIK!

Nie ma tu co oceniać postępów pana Jana, natomiast fabuła filmu była tak tragicznie męcząca, że mnie rozbolały wszystkie zęby, korzonki, popękały mi tętniaki i dostałam jednocześnie kataru i okresu. O mamo! Jakie to było okrutnie złe! I nie, nie mam na myśli filmu – tu wszystko spierdzieliła sama opowieść o tym człowieku. My się przejmujemy nazewnictwem obozów koncentracyjnych i jakąś ustawą i IPN, a tymczasem tego typu dzieła wystawiają nam okrutną (i prawdziwą) opinię o typowo polskich zapędach. To było tak przykre, tak złe, tak okrutne, że nawet teraz mam skrzywioną minę, bo samo wspomnienie na temat tego filmu napawa mnie obrzydzeniem.

A przy tym wszystkim po raz kolejny Jack Black wchodzi cały w bieli, bo on nawet tak nędzne kreatury potrafi zagrać świetnie, z pasją i polotem.

Panie Jack Black, może pan zostanie Jackiem z Czarnolasu? Jackiem Czarneckim może? Zawiszą Czarnym?

Film dostępny jest na Netflixie, ale nie polecam. Ta historia zażenowała mnie okrutnie.

Tagi: The Polka King – recenzja, filmy recenzja, marudzenie, blog popkulturowy, blog recenzencki, recenzje filmów