Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

Paulina W

Paul Grossman – „Dzieci gniewu”

ONA: Książki, które czytam najchętniej, to są książki historyczne, biograficzne, thrillery i soczyste kryminały, które trzymają mnie za gardło „wiadomo przez co”. „Dzieci gniewu” napisane przez Paula Grossmana, to właśnie taka książka. Idealnie łączy historyczny klimat z dobrą, ponadczasową grozą.

Stefan Türschmid – „Mrok i mgła”

ONA: Pisałam już o tym wiele razy – książki miłosne, romantyczne, bla bla, jakoś nigdy mi nie siedziały. Trochę zbyt bardzo cynicznie do tego podchodzę. Jeśli np. nie ma happy endu, jeśli na bohaterów nie czeka słodki finał, płatki róż…

Magdalena Knedler – „Pan Darcy nie żyje”

ONA: Nigdy nie byłam fanką powieści romantycznych. Ja mam ten gen upośledzony i mnie tego typu historie nudzą i doprowadzają do śmiechu, a nie do porywów serca. „Duma i uprzedzenie”? Ech… Jane Austen wszystkie swoje książki pisała tak samo. Ona…

Jeffrey Small – „Oddech Boga”

ONA: Są książki, które ciągną się, suną, powoli odkrywają przed czytelnikiem swoje tajemnice. Są też takie, które z miejsca porywają, wciągają, nie dają chwili na oddech. Po co oddychać? Po co mrugać? Po co zastanawiać się nad tym, czy istnieje…

Maria Ernestam – „Córki marionetek”

ONA: Ernestam jest Szwedką. Jeśli ktoś z tamtych regionów bierze się za thriller psychologiczny, to mamy spore szanse, że dostaniemy coś mocnego, klimatycznego i konkretnie walącego po psychice. Yupp, tak właśnie jest.

Carol

ONA: W Polsce taki film chyba nie powstanie. Gdzieś tam sporo zamętu zrobiła „IDA”, która podejmowała kontrowersyjny temat bardzo spokojnie i w sposób zrównoważony, zwykły, ale co poza tym dziełem? Pewnie będziemy musieli poczekać, a raczej przeczekać…

Osbourne Ozzy, Ayres Chris – „Zaufaj mi, jestem Dr Ozzy”

ONA: Pierwsze strony książki „Zaufaj mi, jestem Dr Ozzy” były dla mnie ciężkie. Jakoś tak się udało, że wylądowałam w łóżku o takiej porze, w której normalnie jestem jeszcze bardzo na chodzie. Plan był prosty: koc, kołdra, książka. Ozzy. Ty…

Scott McEwen i Richard Miniter – “Navy Seals”

ONA: Uwielbiam historię. To mój konik. Kiedy miałam więcej czasu zaczytywałam się w książkach historycznych, ku szczególnej uciesze mojego nauczyciela z LO. Mam swoje ulubione okresy, swoich ulubionych bohaterów i mimo, że to dziedzina skrajnie humanistyczna, ja w niej widzę…

Patrycja Gryciuk – „450 stron”

ONA: „Kryminał z wątkiem romansowym” – oczywiście, bo przecież to „babska” literatura, więc nawet, jak jest ciężko tematycznie, to i tak trzeba dorzucić jakieś słodkie pieprzenie i omdlewanie w ramionach Tego Jedynego. 

Anthony Horowitz – “Cyngiel śmierci”

Długo dojrzewałam do tego, by zakochać się w Jamesie Bondzie. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Owszem, przeczytałam kilka książek, obejrzałam kilka filmów, ale dla mnie to były po prostu bardzo schematyczne fabuły, które prowadzone są jak po sznurku…