
Limitless
ONA: Nie mamy na blogu „Limitless”!!! – wykrzyczałam jak szalona, kiedy przy okazji recenzji „Lucy” ten fakt wyszedł na jaw. Jak to do cholery jest możliwe? Przecież obejrzeliśmy ten film tyle razy?! No ale jak […]

ONA: Nie mamy na blogu „Limitless”!!! – wykrzyczałam jak szalona, kiedy przy okazji recenzji „Lucy” ten fakt wyszedł na jaw. Jak to do cholery jest możliwe? Przecież obejrzeliśmy ten film tyle razy?! No ale jak […]

ONA: Syndrom „odgrzewanego kotleta” szczególnie boleśnie odciska się na komediach. Podczas gdy pierwsze części są na ogół świetne, porywające, świeże i autentycznie zabawne, do sequele trącą myszką i powielają schematy z poprzednika. Jedni mówią, że […]

ON: Simpsonowie, rodzina śmiesznych ludzików mieszkających w Springfield, gości w domach na całym świecie od ponad 20 lat. Pierwsze filmy z Bartem pamiętam z dawnych czasów, gdy raz w tygodniu emitowano jeden odcinek. Uwielbiałem ten […]

ONA: Bardzo błędnie podeszłam do filmu „Lucy”. Nie wiem czemu, ale ubzdurałam sobie, że to jakieś twarde, hardkorowe sci-fi, a ja takich produkcji nie znoszę ponad wszystko. I powiem Wam, że straciłabym kawał niezłego dzieła, […]

ON: Axel Foley to fikcyjna postać, którą znam ze swoich dziecięcych lat. Gliniarz pojawiał się na pirackich VHS-ach chyba w każdym domu, w którym znajdował się VCR. Gdy przypomnę sobie niektóre sceny z „Gliniarza z […]

ON: Antyutopia jest najgorszym z możliwych ustrojów. Idylla kończy się tak szybko, jak się zaczyna, gdyż opiera się na pełnej kontroli. Widać to było bardzo dobrze w mieście Rapture, we „Władcy much” oraz „Fahrenheit 451”. […]

ONA: Ostatnio dałam się w dyskusję na temat „Aktorzy, których wiadomo co zawsze i wszędzie”. Padały różne nazwiska, od Seana Connery’ego, po Collina Farrella. Był oczywiście Brad Pitt – bo jego nie może zabraknąć w […]

ONA: Po 4 dniach, które naznaczone były głupkowatymi komediami, organizm naturalnie zaczął prosić o coś ambitniejszego. To tak jak z jedzeniem: możesz cały tydzień wpierdzielać zupki instant, a potem jakaś magiczna siła ciągnie Cię w […]

ON: Kończymy przygodę z najdziwniejszą rodzinką Ameryki, czyli Griswoldami. W 1997 roku postanowiono wysłać ich po raz ostatni na wspólny wyjazd i jak to u nich bywa – wszystko się zesrało. Żona czuje już zmęczenie […]

ON: Dzień trzeci z Griswoldami. Tym razem świątecznie i bez wyjazdów, bo tak naprawdę po co jechać na drugi koniec kraju, jeśli w rodzinnym domu też może być ciekawie. Wystarczy, że zorganizujesz domowe święta i […]