
Black Mass
ONA: Johnny Depp należał kiedyś do grona moich ulubionych aktorów. Ale niestety, zawiódł. Zawiódł przede wszystkim tym, że jego przywiązanie do Burtona zrobiło mu sporo krzywdy. Nie potrafił mnie zaskoczyć. Jego kreacje były owszem – […]

ONA: Johnny Depp należał kiedyś do grona moich ulubionych aktorów. Ale niestety, zawiódł. Zawiódł przede wszystkim tym, że jego przywiązanie do Burtona zrobiło mu sporo krzywdy. Nie potrafił mnie zaskoczyć. Jego kreacje były owszem – […]

ON: „Metal Gear Solid: The Phantom Pain” pojawił się na naszych konsolach na początku września. Niestety, upłynęło trochę czasu od momentu włożenia płyty do czytnika po raz pierwszy do chwili, gdy piszę te słowa. Spędzone […]

ONA: Nie wiem dlaczego obejrzałam ten film. To znaczy podejrzewam, że z ciekawości, z powodu Cary albo cholera wie dlaczego jeszcze. Mam książkę, którą kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze na wyprzedaży i bardzo chciałam przeczytać […]

ONA: Podczas moich studiów, a był to czas wątpliwej przyjemności, wykładowcy, którzy uczyli nas o psychologii, dzielili się na dwa obozy. Jedni mówili, że to, jakim jesteśmy człowiekiem, zależy od genów. Inni – że od […]

ONA: Historia się nie powtarza, ale może dla mnie zrobi wyjątek?

ONA: Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia jak zacząć. Bo z jednej strony ja zawsze podziwiam osoby, którym „coś” się udaje, które wyszły poza określony schemat. Wydanie książki to dla mnie powód do zazdrości. Też […]

ONA: Odkąd istnieje ten blog, wiele osób podrzuca nam różne tytuły do recenzji. Książki, filmy, gry i muzykę – co tylko się da. Sporo z nich mamy już za sobą, ale przecież jeszcze więcej na […]

ONA: Wielokrotnie prowadziłam zażarte dyskusje na temat powieści erotycznej E.L. James o bogaczu, który lubił złoić swoją pannę po dupsku. I abstrahując od tego w jaki sposób książki te zostały napisane (i przetłumaczone), jak nielogiczne […]

ONA: Czasami oglądam dany film tylko po to, by utrzymać się w przekonaniu, że wybory, których dokonałam jakiś czas temu, są dobre. Nie wchodząc w zbędne szczegóły – tak właśnie było w przypadku „Pokolenia P”, […]

ONA: Był taki moment w moim życiu, gdy namiętnie oglądałam kino obyczajowe. Dramaty były zbyt mocne, sensacje mnie denerwowały, bo były zbyt intensywne, za sci-fi i kinem superbohaterskim wtedy jeszcze nie przepadałam, no i ile […]