Miesiąc: luty 2017

Nevermind – recenzja

„Nevermind” to gra, którą ciężko zaszufladkować do jednego gatunku. Niby mamy do czynienia z przygodówką, w której nie brak elementów horroru, ale tak naprawdę najważniejszą częścią tej produkcji jest sam scenariusz, a dokładniej – kilka […]

Paterson – recenzja

Mój gust filmowy jest dość prosty w opisie, chociaż jego części składowe zupełnie do siebie nie pasują. Trudno znaleźć wspólny mianownik do kina bardzo sensacyjnego, za którym przepadam i kina biograficznego, historycznego, na punkcie którego […]

Rise & Shine – recenzja

Za „Rise & Shine” odpowiada małe studio, które ma dość dużą i rozdmuchaną nazwę – Super Awesome Hyper Dimensional Mega Team. Wiem, niezłe jaja. Okazuje się, że ekipa, która stoi za tą nietypową platformówką, zjadła […]