Marudzenie – blog popkulturowy

Piszemy o popkulturze – grach, filmach, książkach i muzyce

filmweb

Silent Hill

ON: „Silent Hill” straszył od pierwszych chwil. Pamiętam miasteczko spowite mgłą, ujadanie psów, których nigdzie nie było widać i koszmarny dźwięk syreny, który oznajmiał o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Do dziś pamietam swoją wersję, która była jedną z pierwszych gier, kupionych przeze…

Steve Jobs

ONA: Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy w moim życiu pojawiło się białe pudełko ze świecącym jabłkiem. Tak piękne, tak perfekcyjne, tak cudowne, że aż chcesz postawić przed sobą lusterko, by podglądać jak cudownie razem wyglądacie. Mam ogromne przypuszczenia, że to…

The Day the Earth Stood Still

ONA: Beznadziejny film, jakim był „Knock, Knock” przypomniał mi o istnieniu takiego aktora, jak Keanu Reeves. Och, to był jeden z moich największych crushy. Jest w nim coś takiego, co sprawia, że zmieniam konsystencję na zdecydowanie bardziej ciekłą. No więc…

Hitman: Agent 47

ONA: „Hitman: Agent 47” to film zły. Dziękuję, skończyłam recenzję. Dobra, wysilę się i napiszę Wam dlaczego ten film jest zły.

Showtime

ON: Po kilku dniach z kinem kryminalnym, z ciężkimi filmami o mordercach, postanowiliśmy zrobić sobie mały reset. Szukaliśmy komedii, czegoś lekkiego i jednocześnie śmiesznego, aby rozerwać nasze zapracowane głowy. Trafiło na „Showtime” – komedię kryminalną z 2002 roku.

Burnt

ONA: Filmy „kulinarne” to największe zło na świecie. Idziesz sobie po pracy na nocny seans, zaczynasz oglądać, jak bohaterowie robią cuda w kuchni. Wracasz, po drodze masz jakiegoś kebsa, czy innego maka i walczysz, piłujesz swój charakter, bo te 90…

Knock, Knock

ONA: Są tacy, którzy twierdzą, że Keanu Reeves jest strasznie drętwym aktorem. Cóż, ja w tym „zdrętwieniu” widzę coś innego. Dla mnie jego bohaterowie są „inni”. W swoich filmach dotyka mnie w takie miejsca, że aż mi wstyd. Nie mam…

Aloft

ONA: Czasami mam jakieś takie dziwne „smaki”. Ponoć gdy organizm prosi o orzechy albo czekoladę, to to odpowiedź na stres. Każdy tak ma. Coś za Tobą chodzi. Banan, chipsy, szarlotka. Albo krwiste mięso. Albo duża ilość wódy. Czasami tak coś…

Black Mass

ONA: Johnny Depp należał kiedyś do grona moich ulubionych aktorów. Ale niestety, zawiódł. Zawiódł przede wszystkim tym, że jego przywiązanie do Burtona zrobiło mu sporo krzywdy. Nie potrafił mnie zaskoczyć. Jego kreacje były owszem – bardzo dobre, charakterne, ale przy…

La French

ON: „Marsylski łącznik” jest filmem, który pomimo europejskich korzeni jest bardzo amerykański. W pewnym momencie łapałem się nawet na tym, że porównywałem niektóre sceny do tych, które pojawiały się w filmach Manna, szczególnie „Gorączki”. Postawienie przez reżysera i scenarzystę –…